Ale bredzisz, narodowość to kwestia pochodzenia, określonych cech genetycznych oraz po części kwestia kulturowa. Ja rozumiem, że lewa strona chciałaby myśleć życzeniowo w tej kwestii, ale biologii nie oszukasz. Ja nie chcę napływu osób z odległych nam kulturowo grup cywilizacyjnych. To jest myślenie racjonalne w moim odczuciu i otóż nie jestem ani za Braunem, ani za Konfą. Nie chciałbym powtórki błędów z krajów zachodnich, a mieszkałem tam i swoje widziałem. Ukraińcy są dla mnie ok, ale napływ osób z bardziej odległych nam kulturowo i geograficznie obszarów uważam za tendencję niekorzystną.
Ja pier*olę, jak ten post na Instagramie się pięknie zestarzał. "Cisnąć do końca", "idealny współpracownik", "jestem z siebie dumny", "niesamowity rok 2026" 😆 kisnę 🤣
Ok, to jest kwestia nazewnictwa, może faktycznie definicja narodowości jest inna, natomiast ja chcę żyć w jednolitym kulturowo kraju, w którym ludzie komunikują się w jednym języku albo chociaż chcą się go uczyć.
Oczywiście sobie śmieszkuję z typa, ale to jest po prostu nie do opisania co odwalił, strasznie przykro tych niewinnych rodziców i biednego dziecka, które nie doświadczy tak naprawdę co to znaczy mieć rodziców. Straszna tragedia 😢
IQ 75 max, na Insta lans, sesje fotograficzne, wyłudzenie na 90 zł na króliczka, którym się jeszcze chwali. No ja pier*olę, z kim ja dzielę tę planetę 😭 To jest naprawdę szczyt, rozwaliło mi łeb 🤯
Ja na przekór głupim zasadom nie daję napiwków w restauracjach, no chyba że któryś kelner naprawdę mi zaimponuje. Daję napiwki w miejscach, gdzie zwykle się tego nie robi, przykłady:
-sprzedawca w sklepie AGD pomógł mi dobrać wszystkie sprzęty do mieszkania i tak dobrał promocje, żebym zapłacił jak najmniej - dostał 2 dyszki
-dostawcy sprzętu powyżej, wnieśli mi wszystko do mieszkania, mimo że nie zapłaciłem za wniesienie - 5 dyszek
-pani fryzjerka, która zawsze mnie strzyże i jestem bardzo zadowolony i atmosfera jest super - 20 dyszki na Święta, a następnym razem jej chyba stówkę dam, bo naprawdę zasługuje
Na pohybel ludziom, którzy oczekują napiwku jak kelnerzy, lubię dawać tym, którzy zwykle tego nie doświadczają.