Rozebrac do naga i posrawic na lincz publiczny?? Pewnie jednoczesnie japisz na islam to co wprowadzamy kary kamieniowania ludzi i publicznego linczu?? Zrobmy sobie drugi Iran moze co? Hipokryto jeden, jak wy mozecie zyc z takim rozjazdem we łbie na tej prawicy? To juz schizofrenicy sa lepiej poukladani od was
Daily przypomnienie - żołnierze NSZ ostrzeliwali się czasem z AK. W dodatku po wojnie planowali przeprowadzić zamach stanu, by wprowadzić w Polsce system monopartyjny i ograniczenie obywatelstwa (wraz z prawem głosu) tylko do katolickich mężczyzn pochodzenia polskiego (sauce: ich konspiracyjne pisemka, gdzie rozpisywali się o wizji Polski po wojnie). Przypadek chciał, że strzelali się z komuchami, jakby historia potoczyła się inaczej, ta sama ekipa strzelałaby do żołnierzy wiernych rządowi Londyńskiemu.
LLM do czego, żeby więcej konsumować? Czy to oznacza embarga i wyższe cła na chińśkie towary, w zamian będziemy kupować produkowane w europie? Jeśli nie, to mamy dwa efekty, pierwszy to wyższa konsumpcja niepotrzebnych nam towarów, czyli negatywne efekty środowiskowe i ekologiczne. Druga wada to jeszcze większy import towarów z chin, jeszcze większy odpływ kapitału z europy i Polski.
Kto mi wyjaśni, w czym taki LLM ma nam pomóc? No i dlaczego z naszych pieniędzy to będzie finansowane?
Bo oczywiście zadłużenie na rozbudowę przemysłu który będzie produkował uzbrojenie, które w teorii można w przyszłości eksportować i ograniczyć koszty długu, jest gorsze od obciągania fujary pomarańczowemu zadłurzając się na gorszych warunkach, lub sprzedając rezerwy złota i kupując sprzęt, który ma killswitch i nie zadziała jeśli ktoś w białym domu będzie miał takie widzimisie. ;)
No właśnie. 10 lat czekania na własne mieszkanie. A dziś większość 20-30 latków nie ma szans nawet na kredyt.
Czyli twoi rodzice w okolicy 30 stki już mieli wlasne mieszkanie. Są ludzie którzy je nawet szybciej dostawali. A co ważne, masa robotników miała szanse na własne mieszkanie. Dziś pracując za średnią krajową ma się 0% szans na własne mieszkanie.