Jedna dobra rzecz jaką zrobił Tusk to zmarginalizowanie znaczenia Lewicy. Nie ma większych szkodników niż partie lewicowe i bardzo dobrze, że już niedługo lewica nie będzie miała w Polsce nic do powiedzenia. Oczywiście posłowie Lewicy sami też dołożyli dużo od siebie kompromitując się na każdym kroku, między innymi forsując projekty nikomu niepotrzebne i szkodliwe dla gospodarki oraz społeczeństwa. Natomiast skrajna lewica na szczęście nie robi nic, a za leżenie na tapczanie poparcie nie rośnie
"Jest chudym mężczyzną o ziemistej (sallow), bladej cerze, dużym, zakrzywionym nosie, żółtych, nierównych zębach i tłustych, czarnych włosach sięgających ramion, które opadają mu na twarz. Ma zimne, czarne oczy, które potrafią przeszywać na wylot, a jego czarne, powiewające szaty często sprawiają, że wygląda jak „przerośnięty nietoperz”."
- gratuluję kolego umiejętności czytania ze zrozumieniem. Jednak zbyt dosłownie zinterpretowałeś osobę parającą się czarną magią xd
^Razem mogło rządzić, ale przestraszyli się odpowiedzialności. Tam nie ma nikogo z wiedzą i umiejętnościami. Razemki potrafią tylko krzyczeć puste hasła i na tym ich aktywność w polityce się kończy. Nic dziwnego, że szorują poparciem po dnie. Nie ma w Polsce drugiej tak niekompetentnej partii o tak memowym potencjale xd
Razem gdyby doszło do władzy upaństwowiłaby całą własność prywatną. Wyrzuciliby ludzi z domow i kazali spać w barakach. Koniec z własną działalnością, koniec z indywidualizmem. Wszystkim rowno, wszystkim go*no. Poza oczywiście wieruszką partii. Kto czytał Orwella ten wie o co chodzi
^powyżej imponujące fikołki zwolenników magucha. Ok, nawet podoba mi się ta zabawa. Oto kolejne powody dlaczego Essiedu pasuje:
- książkowy Harry od samego początku nie ufał Snape'owi, gdy tylko go zobaczył stwierdził, że coś z nim jest nie tak
- Harry uważał, że to Snape ukradł kamień filozoficzny (nareszcie będą ku temu logiczne podstawy xd)
- Snape jest nauczycielem czarnej magii (później)
- Prawie wszyscy w szkole go nienawidzą
Rzeczywiście, chłop pasuje. Te cechy wyglądu też. Gdyby tylko nie ten jeden szczegół. Był "blady". No jak nie fikniesz, tego nie przeskoczysz. Ale próbuj
Szkoda, że przy castingu nie kierowali się opisem wyglądu postaci z książek. Serial sporo by zyskał, a tak w gronie pedagogicznym, wśród szanownych czarodziejek i czarodziejów, znalazł się jeden czarodziejuch. Niby nic, ale niesmak pozostaje