Bujasz kolego, albo nie masz pojęcia o czym mówisz. Szpitale publiczne w Polsce nie są nastawione na zysk – ich celem jest świadczenie usług zdrowotnych, finansowane głównie z kontraktów NFZ (jedno źródło przychodów dla większości placówek publicznych). Nie "zarabiają" w sensie generowania zysków dla właścicieli, jak firmy prywatne; muszą utrzymywać bilans, ale wiele ma deficyty i wymaga dotacji państwowych. Szpitale nie zostały zmuszone do "zarabiania" w wolnorynkowym stylu. Wysokie zarobki lekarzy (nawet 200-300 tys. zł/mies. na kontraktach) wynikają z rynku pracy medyków, a nie z "biznesowego" modelu szpitali. System jest "rynkiem pracownika" w medycynie, co podnosi koszty, ale nie czyni szpitali "biznesami". Publiczne wydatki na zdrowie wzrosły z 4-4,5% PKB przed 2020 r. do ok. 5,3-5,4% w 2024 r., co pokazuje ciągłe wsparcie państwa.
Liberalizm gospodarczy ma zarówno sukcesy, jak i porażki, ale działa w wielu krajach, przynosząc wzrost gospodarczy, innowacyjność i poprawę jakości życia. Przykłady sukcesów: Irlandia (szybki wzrost dzięki liberalnym reformom, mimo elementów etatystycznych), kraje z wysokim liberalizmem jak Singapur, Hong Kong, Szwajcaria czy Nowa Zelandia – niskie bezrobocie, wysoki PKB per capita. Sukcesy obejmują rozwój przedsiębiorczości, sprawność rynków i dobrobyt społeczny.
Argentyna pod prezydentem Javierem Mileiem (od 2023 r.) dopiero wprowadza liberalne reformy (cięcia wydatków, deregulacja), po dekadach interwencjonizmu i populizmu (peronizm), które spowodowały chroniczne kryzysy i długi. Pożyczki nie są "od USA" bezpośrednio, ale głównie z MFW (wspieranego przez USA) – np. 32 mld USD w 2025 r. na wsparcie reform, w tym 20 mld USD w nowej umowie. USA pod Trumpem obiecały dodatkowe wsparcie (do 40 mld USD), ale to pomoc dla liberalnych zmian Mileia, nie dowód porażki – wręcz przeciwnie, MFW i USA widzą w nich szansę na stabilizację. Historyczne problemy Argentyny wynikają z nadmiernego etatyzmu, nie liberalizmu – reformy Mileia to próba odwrócenia trendu, a pożyczki to narzędzie przejściowe.
Każdy rząd, który będzie próbował cenzurować czy sprawować jakąkolwiek kontrolę nad mediami powinien podzielić los K.P. Sharma Oli. Nepalczycy pokazali właściwą drogę
Najśmieszniejsze jest to jak pod wpisem krytykującym tuńczyka przez kilka godzin nic się nie dzieje, a jak jakiś bezrobotny razemek obudzi się z jednej z trzech tego dnia drzemek, to nastuka cztery komentarze i nabije 20+ minusow Tak XD, o tobie mowię **
^kolego, przypominam , że gadasz ze skrajną lewicą. Oni traktują jako wroga i fa*stę każdego, kto nie mieści się w ich wąskiej bańce światopoglądowej. Matysiak swoim zachowaniem zdradziła lewackie zasady, więc jest teraz człowiekiem gorszego sortu. Pola = Adolf, dla lewaka rożnicy nie ma
^Rozpędzasz się. Organizacje chrześcijańskie robią naprawdę sporo dobrego, i to na masową skalę. Często docierają tam, gdzie wielkie instytucje międzynarodowe albo rządy nie wchodzą albo wchodzą za późno. Na przykład:
Caritas – w Polsce i na świecie karmi bezdomnych, prowadzi domy samotnej matki, pomaga uchodźcom, wspiera powodzie / pożary – rok w rok tysiące ludzi realnie dostaje jedzenie, dach nad głową i wsparcie.
World Vision – jedna z największych chrześcijańskich organizacji humanitarnych – buduje studnie, szkoły, szpitale w Afryce i Azji, programy adopcji serca (sponsoring dziecka) – pomogła setkom milionów ludzi wyjść z skrajnej biedy.
Samaritan’s Purse – po trzęsieniach ziemi, powodziach, wojnach – pierwsze wożą kontenery z namiotami, filtrami wody, sprzętem medycznym.
Problem zaczyna się gdy ktoś miesza religię i politykę. A tu zgoda, że Kościół powinien być apolityczny.
A mnie dziwi dlaczego administracja cenzuruje fas*stę, a kom*nistę już nie. Wszyscy znający historię wiedzą, że kom*niści byli nieporownywalnie większymi zbrodniarzami, mającymi na sumieniu znacznie większą liczbę ś*ierci ludzi. Oczywiście ciężko wybierać między dżumą a cholerą, ale gdyby można było wymazać z historii ludzkości jedną rzecz to świat byłby lepszym miejscem bez komunizmu
^Mówimy o Razem, nie o lewicy. SLD oczywiście, że ma jeszcze jakieś poparcie, sentyment do rosji i starego systemu jest dalej silny wśród wyborców lewicy. Razem natomiast ma marginalne poparcie i w każdym sondażu szorują po dnie. Nic dziwnego skoro ich lider to największy leń w dziejach wśród polityków. A gdy psim swędem paru posłów dostało się do sejmu to tuńczyk zaraz się wycofał z jakiekolwiek odpowiedzialności, z lenistwa i strachu przed pracą. Z resztą chwilę później się podzielili, bo co ambitniejsi, nie mogli patrzeć jak Adi wyleguje się całe dnie na tapczanie xd