
fot. East News
Sondaż przeprowadzony na zlecenie
Rzeczpospolitej
wskazuje, że mając do wyboru koalicje
KO-Konfederacja
i
PiS-Konfederacje,
Polacy woleliby tę pierwszą. Co trzeci badany przyznaje jednak, że w takim przypadku byłoby mu "obojętnie", kto przejmie władzę.
Niemal wszystkie ostatnie badania preferencji partyjnych pokazują, że po wyborach zarówno Koalicja Obywatelska, jak i PiS mogłyby mieć spore
problemy z uzbieraniem sejmowej większości.
Choć sama KO nie traci poparcia, poza Sejmem znaleźć mogą się PSL i - osłabiona po rozłamie - Polska 2050. Sama Lewica natomiast nie wystarczyłaby do utworzenia rządu. Po drugiej stronie sceny politycznej rosną natomiast obie Konfederacje, odbierając poparcie PiS.
W ostatnim sondażu IBRiS dla
Rzeczpospolitej
po przeliczeniu mandatów KO miałaby 186 posłów, PiS - 131, Konfederacja - 74, Konfederacja Korony Polskiej - 43, a Lewica - 26. Pozostałe partie znalazłyby się poza Sejmem. W takim układzie
przejęcie władzy gwarantowałaby koalicja KO-Konfederacja
, ponieważ nawet z Lewicą KO miałoby za mało głosów.
Inną opcją byłaby natomiast koalicja PiS-Konfederacja-Konfederacja Korony Polskiej.
Okazuje się, że gdyby Polacy mieliby
wybierać między tymi dwiema opcjami,
woleliby jednak
koalicję KO-Konfederacja.
Jak wskazują wyniki sondażu SW Research dla
Rzeczpospolitej
, taką wersję wybrałoby 35,3% badanych. Opcję
koalicji PiS-obie Konfederacje
wybiera natomiast 32,6% respondentów. Aż 32% ankietowanych przyznaje natomiast, że w takim przypadku byłoby im to "obojętne".
- Porozumienie Koalicji Obywatelskiej i Konfederacji częściej wskazywali mężczyźni (38%) niż kobiety (33%). Takie rozwiązanie wybraliby dwie na pięć osób, których dochód jest wyższy niż 7000 zł netto i co drugi respondent z miast o wielkości od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (49%) - komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research w rozmowie z
Rzeczpospolitą
.
W tym tygodniu dużym echem odbiła się wypowiedź
Grzegorza Schetyny
, który przyznał, że nie wykluczałby koalicji KO z Konfederacją.
Jarosław Kaczyński
wielokrotnie podkreślał natomiast, że nie zgodzi się na koalicję z partią Grzegorza Brauna, a kandydat PiS na premiera
Przemysław Czarnek
podkreślał, że PiS nie będzie układał się z KO.