
Fot. East News/ Facebook: @Marta Cienkowska/ @MZGOVPL
Pracownia SW Research na zlecenie
Wprost
zapytała Polaków,
kto jest najgorszym ministrem w rządzie Donalda Tuska
. Pierwsze miejsce zajęła ministra edukacji,
Barbara Nowacka
, pewnie wyprzedzając ex aequo drugich
Waldemara Żurka
, ministra sprawiedliwości, oraz szefa dyplomacji,
Radosława Sikorskiego
.
Kilka dni temu w mediach pojawiły się pogłoski o planowanej przez premiera "małej rekonstrukcji" rządu. Według ustaleń
Kacpra Wróblewskiego z RMF FM
ze stanowiskami miałyby pożegnać się trzy ministry - edukacji, zdrowia i kultury. Barbara Nowacka miałaby stracić pracę m.in. przez "
brak zdecydowania"
w kwestii edukacji zdrowotnej, który nie spodobał się Tuskowi. Premier niezadowolony ma być również z pracy
Jolanty Sobierańskiej-Grendy
, szefowej resortu zdrowia. Z kolei odejście
Marty Cienkowskiej
z Ministerstwa Kultury miałoby być
następstwem rozpadu Polski 2050
i związanego z nim osłabienia pozycji partii w koalicji rządzącej.
- Scenariusz
nie przewiduje tak hucznie ogłaszanych zmian
, jak w ubiegłym roku i wyczekiwania tygodniami na konkretne decyzje. Rząd nie potrzebuje teraz wielkich turbulencji. Chodzi o "małą rekonstrukcję", aby
poprawić notowania
poszczególnych ministerstw, bo do wyborów coraz bliżej powiedział w rozmowie z RMF FM anonimowy polityk koalicji rządzącej.
Plotki o odejściu Nowackiej może podsycić sondaż przeprowadzony dla
Wprost
, w którym 10,3% badanych wskazało ją jako
najgorszego ministra obecnego rządu
. Za jej plecami znaleźli się Radosław Sikorski i Waldemar Żurek, obaj wskazani przez 6,9% respondentów. Inna z typowanych do odejścia ministr, Jolanta Sobierańska-Grenda została wybrana przez 5,1% badanych, co dało jej czwarte miejsce w rankingu. Martę Cienkowską wskazało 1,8% respondentów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że aż 34,3% badanych
nie umiało wybrać
najgorszego ich zdaniem ministra.