, że Ukraińcy nie mogą się tego pozbyć ze swojego imaginarium historycznego".
Wiceminister nauki stwierdził, że "
to była formacja, która walczyła o niepodległość Ukrainy
, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna".
Później porównał formację do żołnierzy niezłomnych:
- To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę
tacy ukraińscy żołnierze niezłomni
- dodał Szeptycki.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Słowa te wywołały wiele komentarzy. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej
Marcin Przydacz
na antenie TV Republika zastanawiał się, dlaczego Donald Tusk nie podjął jeszcze żadnych decyzji wobec wiceministra za słowa o UPA:
- Co ten człowiek jeszcze robi w polskim rządzie, po takiej wypowiedzi? Następnego dnia powinien albo sam złożyć dymisję ze wstydu, albo powinien zostać wyrzucony. A jeśli Donald Tusk tego nie chce robić, to jeżeli pan Zgorzelski, pan Kosiniak bronią polskiej historii, polskiej prawdy, to powinni zażądać w trybie pilnym od ministra i od premiera, żeby
tego człowieka wyrzucić z polskiego rządu
. Ten człowiek nie powinien pracować w polskim rządzie - stwierdził Przydacz.
Głos zabrał także
Przemysław Czarnek
. Kandydat na premiera z ramienia PiS zażądał w niedzielę dymisji rządu Donalda Tuska.
-
Natychmiast do dymisji i to nie ten wiceminister, tylko cały rząd z Tuskiem na czele
, bo to jest zdrada narodowa - mówił Czarnek w Nowym Targu. Dodał, że obecność Szeptyckiego w rządzie jest "potężnym skandalem".
Patryk Jaki stwierdził, że polityk sam powinien podać się do dymisji, bo to, co zrobił to "plucie na własny naród":
- Powinien podać się do dymisji sam, a jeśli nie, to powinien zostać wyrzucony. Jeśli ktoś porównuje żołnierzy Armii Krajowej, bohaterów europejskich (...), do żołnierzy UPA, to jest nie tylko brak wiedzy historycznej, ale to
plucie we własny naród
- ocenił Patryk Jaki.
Słowa członka rządu komentowali także politycy koalicji rządzącej:
- Ja bym tak nie porównywał. Natomiast wiem, że minister Szeptycki jest ekspertem od historii Ukrainy i być może chodziło mu właśnie o konotacje historyczne - skomentował w rozmowie z TOK FM Marek Krawczyk z Polski 2050.
Z kolei Alicja Łepkowska Gołaś z Koalicji Obywatelskiej, stwierdziła, że w przyszłości wymaga większego rozsądku od wiceministra edukacji:
- Niezłomni to ludzie, którzy walczyli z opresją, z komunizmem i z komunistami, a nie ludzie, którzy mordowali Polaków, bo Polacy im nie odpowiadali i dopiero później walczyli z Sowietami. Dlatego oczekiwałabym teraz od wiceministra nauki większego rozsądku oraz ważenia słów i pietyzmu - stwierdziła.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.