. Dotyczą one ograniczeń prędkości na drogach w Polsce.
W jednej z interpelacji polityk pyta ministra infrastruktury,
kiedy zostanie przywrócono przepis o zwiększonej prędkości
na drogach, w t
erenie zabudowanym w porze nocnej
.
W innym odnosi się do
odcinkowych pomiarów prędkości
na trasie pomiędzy Szczecinem a Świnoujściem. Nazywa je bezsensownymi i żenującymi urządzeniami:
"Szanowny Panie Ministrze, jako częsty użytkownik drogi S3 między Szczecinem a Świnoujściem jestem zaskoczony i zbulwersowany tym, co obserwuję. Pisałem już o tych
bezsensownych OPP
na trasie szybkiego ruchu, drodze S3 i części autostrady. Nowa droga, pobocze, brak zabudowań, skrzyżowań i zjazdów. Ten, kto to planuje, raczej nie ma nic wspólnego z ruchem drogowym i bezpieczeństwem. Wyrzucone pieniądze i karanie tych, co pojadą parę kilometrów więcej, jakby miało to doprowadzić do wielkiej katastrofy. Zamiast przeznaczyć pieniądze na poprawę bezpieczeństwa, nasze państwo
nabija kasę prywatnym firmom montującym te żenujące urządzenia
" - napisał.
Odniósł się też do zapór na poboczach ustawionych w okolicy Wolina. Twierdzi, że na trasie szybkiego ruchu mogą one doprowadzić do tragedii:
"Jednocześnie od roku w okolicy Wolina poustawiano zapory na poboczu, na pasie nieistniejącego zjazdu. Zapory stoją niezabezpieczone, nieoświetlone, targane przez wiatr, ciężarówki itd. Czasami widzę je nawet na jednym z pasów ruchu. Nie wierzę, że ktoś dopuścił do tego, aby leżały na trasie szybkiego ruchu! Nie wierzę, że nie przejeżdża tamtędy codziennie radiowóz albo samochód ITD. Nie jeżdżą tamtędy policjanci prywatnie czy funkcjonariusze ITD? I nikomu to nie przeszkadza? Nikt nie widzi, że może dojść do tragicznego wypadku? A gdzie zarządcy dróg? Naprawdę nie znalazł się nikt myślący do przodu, przewidujący, że coś jest nie tak?" - napisał.
Stwierdził, że ustawodawcy chcą jedynie karać kierowców za "drobiazgi", a nie działają na rzecz poprawy bezpieczeństwa:
"Najważniejsze, aby łapać kierowców na drobiazgach i pisać mandaty
. Bezpieczeństwo, jak widać, nie jest najważniejsze! Jestem zbulwersowany takim działaniem i mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte konsekwencje i wnioski. Może uda się uratować czyjeś życie prędzej niż tymi śmiesznymi pomiarami na pięknej, nowoczesnej i szerokiej drodze. PS Pewnie teraz nikogo z ITD nie zobaczymy na drodze, bo zgodnie z ostatnim pismem Pana Konkolewskiego wszyscy mają siedzieć w biurach i wysyłać mandaty. To najważniejsze" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
O pośle Dowhanie jakiś czas temu było głośno w związku ze
złożeniem przez niego oświadczenia majątkowego
. Było ono tak obszerne, że polityk musiał dołączyć do oświadczenia
dodatkowy załącznik
. Polityk na rachunkach bankowych wykazał łącznie niespełna 9,3 tys. zł. Oprócz tego zadeklarował również 450 tys. zł gotówki. Na kontach bankowych posiada także 13,5 tys. euro, 440 franków szwajcarskich oraz ok. 3,8 tys. dolarów. Dodatkowo wykazał 35,5 tys. euro, 75 tys. dolarów, 30 tys. jenów japońskich i 21 tys. dolarów kanadyjskich w gotówce.
Poseł w majątku ruchomym wykazał kolekcję luksusowych zegarków, których łączna wartość wynosi 525 tys. zł, skuter wodny, rower oraz dwa samochody Porsche, w tym model 911 Turbo S wyceniony na 1,2 mln zł oraz Porsche Cayenne Turbo S i wartości 200 tys. zł. Wyposażenie mieszkań oszacował na ok. 1 mln zł.
Dowhan wykazał też poręczenie kredytu na 34,5 mln zł, hipotekę opiewającą na 8,55 mln zł oraz kilka kredytów i pożyczek liczonych w milionach złotych.
Polityk może pochwalić się także pokaźną liczbą nieruchomości, w związku z czym do dokumentu musiał dołączyć dodatkowy załącznik. Posiada
mieszkanie o powierzchni 95,1 m kw.
, którego wartość oszacował na 2 mln zł. Wraz z lokalem posiada dwa miejsca postojowe oraz "części wspólne".
Wykazał też
sześć mieszkań o powierzchni od 25,8 do 160 m kw
. Wartość najtańszego z nich oszacował na 1 mln zł, a najdroższego na 3,5 mln zł. Ich łączna deklarowana wartość wynosi 13,6 mln zł.
Dowhan jest też właścicielem
dwóch lokali użytkowych
. Jeden z nich, o powierzchni 250 m kw., został wyceniony na 500 tys. zł, drugi - liczący ponad 55 m kw. wraz z gruntem - na 200 tys. zł. Posiada on także
kilkanaście działek i gruntów
, w tym nieruchomości o powierzchni blisko 7 ha. Łączna wartość gruntów wpisanych do oświadczenia to niespełna 26 mln zł.
Co istotne na końcu oświadczenia polityk zamieścił nietypowy komentarz:
"Wartości podane są szacunkowo, ale często słyszę, że ludzie chcą odkupić nieruchomości od posła/senatora po cenie z oświadczenia majątkowego. Może akurat ktoś? Coś?" - napisał.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.