
fot. East News / Tech Transparency Project
Amerykańska organizacja non-profit
Tech Transparency Project
opublikowała śledztwo, z którego wynika, że w tym roku Meta wyświetliła
ponad 300 reklam
zawierających wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy
przedstawiające sek*ualizację dzieci
.
"
Zdecydowana większość reklam promowała aplikacje AI stworzone w Chinach
, a wiele reklam promowało tzw. aplikacje nudify, które ułatwiają oszustom wykorzystywanie AI i cyfrową modyfikację wizerunku dzieci" - donosi TTP.
Z doniesień portalu wynika, że w wygenerowanych reklamach sztuczna inteligencja wykorzystywała zdjęcia
prawdziwych dzieci
, w tym jedno przedstawiające dziecko należące do
europejskiej rodziny królewskie
j. Zdjęcie przedstawiające wizerunek tego dziecka zostało pobrane z oficjalnego konta rodziny królewskiej. Nie przekazano jednak, o którą rodzinę królewską chodzi, aby chronić prywatność wykorzystanej osoby. O sprawie została poinformowana władza kraju.
"Młoda królowa została animowana w filmie, w którym wykonuje drastyczny akt sek*ualny. Reklama promowała chińską aplikację AI i była skierowana do dorosłych mężczyzn" - opisuje TTP.
Naukowcy wyjaśniają, że wśród fałszywych reklam znalazło się wiele zdjęć dzieci, które pierwotnie opublikowano w
mediach społecznościowych
oraz na
stronach internetowych
. Wizerunki tych dzieci wykorzystano następnie w reklamach przedstawiających je w różnych sytuacjach wykorzystywania sek*ualnego. Reklamy te pojawiały się w tym roku na Facebooku i Instagramie.
Jak opisują badacze, duża część fałszywych reklam wykorzystuje zdjęcia
nastolatek lub jeszcze młodszych dzieci
, opatrzone podpisem "to nie jest zwykłe zdjęcie" oraz informacją, że "nie ma żadnych ograniczeń" co do tego, co można zrobić z danym obrazem. Natomiast gdy rozpoczyna się odtwarzanie reklam wideo, twarze dzieci zostają przekształcone w sceny o charakterze erotycznym, często przedstawiające je w trakcie aktów sek*ualnych.
Z wniosków naukowców wynika, że reklamy te miały przekierowywać użytkowników do sklepów Apple i Google, na których można pobrać aplikacje wykorzystujące sztuczną inteligencję do podmiany twarzy lub generowania podobnych filmów.
Śledztwo badaczy TTP ujawniło również, że Apple i Google ułatwiają wyszukiwanie takich aplikacji, dodając reklamy i sugestie. Co więcej,
część tych fałszywych reklam została umieszczona przez agencje reklamowe "najwyższej klasy" należące do Meta w Chinach
. Jednym z nich miał być dystrybutor Blue Focus, który ma powiązania z głównym kanałem propagandowym Komunistycznej Partii Chin.
Po tym TTP zgłosiło wygenerowane reklamy,
Meta usunęła blisko połowę z nich ze swojej archiwalnej biblioteki reklam
. Jednak wiele z nich nie zostało oznaczonych jako naruszające politykę Mety, dotyczącą wykorzystywania dzieci, dopóki naukowcy z TTP tego nie odkryli. Mimo usunięcia reklam, TPP krytykuje firmę za zwłokę w usuwaniu reklam i niekonsekwentne stosowanie zasad dotyczących reklam.