A zmiany klimatu, które spowodowały upadek przemysłu rolniczego w starożytnym Egipcie, też ludzie spowodowali? Oni naprawdę mieli cały system. Znaczniki w dolnym biegu Nilu pozwalały ustalić, które kanały nawadniające uprawy w dolnym biegu otwierać. Gdy fala powodziowa była mniejsza to otwierano tylko te bliższe, a gdy wody było więcej można było nawadniać dalej od koryta rzeki. Wszystko było jednak zleżne od intensywnych opadów w Afryce Środkowej, które były zjawiskiem cyklicznym, lecz tylko do czasu.
I bardzo dobrze. Pora zorganizować kontrfestyn, przeciw ambeom na wysokich stanowiskach nadużywającym swej pozycji.
Ja wiem, że ten list to była oficjalnie, tylko sugestia, ale czy naprawdę wierzycie, że gdyby się w lodziarni nie podporządkowano to by nie popłynęły z Warszawy dyspozycje do miesjowego sanepidu, urzędu skarbowego, inspekcji pracy czy innych strażaków? Na szczęście są jeszcze media, które nie starały się odwrócić uwagi od tematu (tak jak zrobiono z aferą pizzowokrewetkową, o której dziś się czyta niemal wyłącznie w kontekście jaki to zły, niedobry ten Stanowski). Gdyby nie nagłośnienie i samozaoranie RPD to by teraz nie było próby ratowania wizerunku. Człowiek honoru po takiej wtopie zwyczajnie by się podał do dymisji, bo to jedyne racjonalne wyjście, należy chronić działalność instytucji broniącej praw dzieci i dbać o to, by owa instytucja była traktowana poważnie. Kobiety nie mają zdolności honorowej. Stąd próba ratowania wizerunku pani rzecznik zamiast działań naprawczych mających na celu ochronę działalności instytucji.
Już nie trzeba ratować planety, a centra danych nie muszą być zasilane solarkami i wiatraczkami bo prąd muszą mieć stale, więc źródło musi być stabilne.
Najważniejsze, by Altmany, Zuckerbergi i inni Chupacabrianie zarobili.
Gościu, to że coś w ogóle trafia do RPD nie znaczy, że coś z tego będzie.
Do prokuratury każdy może wysłać dowolne zawiadomienie, mało tego - ludzie tak robią. Nie oznacza to, że prokuratura po każdym zawiadomieniu wszczyna śledztwo, wręcz przeciwnie.
Tja, "zmuszani", paznokcie im wyrywają jak nie przyniosą mandatu.
Jak te gnoje na górze nie będą miały się kim wyręczyć to nie będą prowadzić takiej polityki. Wystarczy być przyzwoitym.
Ja wiem, że to trudne. Twierdzenie "my tylko wykonywaliśmy rozkazy" możecie sobie w buty włożyć.
Znany przykład InPost, działając na tym samym rynku, na tych samych zasadach płaci więcej podatków niż konkurenci razem wzięci. Dlaczego? Bo państwo na to pozwala. Podmioty zależne od zagranicznych spółek zyski wyprowadzają gdzie chcą, ale im się kłód pod nogi nie rzuca, bo oni mają działy prawne, a jak będzie trzeba to i wiodącą kancelarię zatrudnią. Dlatego wciąż słyszymy o wielkich sukcesach jak wjazd na chatę jutubera bo rzekomo nielegalną loterię zorganizował i innych pomniejszych działaniach ku chwale budżetu w postaci akcji jak ta z pizzą czy innym czterocyfrowym mandatem dla właściciela budki z lodami, którego pracownica nie podała paragonu do ręki, lecz położyła na ladzie. Korporacje nie będą płacić podatków w państwie, które samo siebie nie traktuje poważnie omijając szerokim łukiem oceaniczne grube ryby za to łowiące na akumulator narybek w stawie.
Jeszcze nie tak dawno temu można było mieć tych kilkaset złotych na dowolne inne wydatki. Teraz są środkami, które zostały zajumane przy zakupach i można je odzyskać gromadząc śmieci w nienagannym stanie, transportując je do punktu odbioru i oddając je jeden po drugim, nie hurtowo.
Bezpiecznym jest założenie, że żyje się raz. Czy naprawdę warto ten ograniczony czas marnować na gromadzenie, wożenie i oddawanie śmieci?
Od 2008 roku prędkość wiatru słonecznego wzrosła o 6%, jego gęstość o 26%, a temperatura aż o 29%. Co więcej, siła pola magnetycznego przenoszonego przez wiatr słoneczny podskoczyła o 31%.
Przy okazji popularyzujmy prawdę - bobry nie niszczą wałów przeciwpowodziowych. To piżmaki w nich ryją. I na litość dla nich nie ma miejsca. Trzeba je wytępić, gdyż to gatunek inwazyjny.
xD weź sobie wyszukaj co zrobili z sędziami międzynarodowego trybunału, którzy nie skazali, ale tylko wystawili list gończy za Bibim. A ty chcesz ograniczyć ich władzę...myślisz, że byś to przeżył?
Typie, udajesz czy naprawdę nie wiesz w jakim kraju żyjesz? By spróbowała nie posłuchać "sugestii" wysoko postawionej kret*nki to by na drugi dzień miała wjazd sanepidu, kontrolę z ZUSu, urząd skarbowy by wparował wertować papiery, a może jeszcze by się strażacy zainteresowali czy wszystko jest zgodnie z przepisami.
Coraz lepiej centusie mają. Posialiście Majchrowskiego zamiast chwasta wyrwać to go pielęgnowaliście przez kolejne kadencje to teraz zbieracie plony.
Nie żal mi was. To przez was mamy Kosiniaka-Kamysza, u was debiutował.
Nawet rady miasta nie potrafiliście odwołać, co z tego, że wywaliliście te popłuczyny po Majchrowskim skoro politykę, której był gębą wprowadzali radni, którzy nadal siedzą na tych samych stolcach.
Ta urzędniczka jest symbolem opresyjnego państwa. Takim jak policjanci łapiących ludzi, którzy poszli na spacer do lasu czy zatrzymujący przechodniów bez maseczek.
Jak wygląda "rozliczanie" poprzedników to już widzimy po raz kolejny. Cyrk, igrzyska, nic poza tym. I nieważne kto rządzi. To się ciągnie od przewału '89 roku. Ani komunistów nie rozliczono, ani solidaruchów, którzy razem z nimi się upaśli na państwowym majątku, sam premier Miller storpedował proces ws. afery FOZZ powołując prowadzącą go na ministra sprawiedliwości, a ona nie chcąc wylądować na cmentarzu nominację przyjęła. Któryś z kolei kandydat, który został prezydentem obiecuje odtajnić raport z likwidacji WSI. Poprzedni pomysł porzucili, a obecny się z tym ociągał, więc mu zrobili wjazd na chatę, dosłownie, co prawda nie tę, w której był, lecz rodzinną, ale przekaz był klarowny. Jak nie zaczniemy wymagać przyzwoitości od tych na dole, ci na górze będą mieli armię ludzi, którzy każdy przykaz wykonają bez szemrania. Nie trzeba sięgać daleko pamięcią - przypomnicie sobie "zepsuty" autobus miejskiego przewoźnika tarasujący wyjazd z kancelarii prezydenta. Przypomnicie sobie kolejkę wyborców na ulicy i komisję, która ich przyjmowała w środku nocy, choć przepisy są w tym przypadku jasne i pola do interpretacji nie pozostawiają - przedłużyć głosowanie można tylko w uzasadnionych przypadkach np. gdy punkt wyborczy został otwarty z opóźnieniem, nastąpiła przerwa z powodu incydentu. Nic takiego tam nie nastąpiło, a to oznacza, że ci, którzy weszli do budynku w ostatniej sekundzie, mogli głos oddać nawet po wyznaczonej godzinie, ale nikt więcej nie miał prawa wejść.
Wymagajmy przyzwoitości i obywatelskiej postawy, zwłaszcza od funkcjonariuszy i urzędników. Jak nie będą mieli kim wykonać swojej brudnej roboty to wszystkim nam będzie się żyło lepiej.