
fot. Instagram @shakira
Shakira została oczyszczona
przez Hiszpański Krajowy Sąd Karny i Administracyjny z
zarzutu oszustwa podatkowego
. Hiszpański urząd skarbowy nałożył karę na 49-letnią piosenkarkę w 2021 roku argumentując, że
w 2011 roku była hiszpańską rezydentką podatkową
. Wokalistka odwołała się od wyroku.
W postępowaniu odwoławczym sąd stwierdził, że administracja nie była jednak w stanie wykazać, że w 2011 roku artystka, związana wówczas z piłkarzem klubu FC Barcelona - Gerardem Pique, przebywała nieprzerwanie na terenie kraju co najmniej 183 dni.
Sąd wskazał, że rzeczywisty pobyt piosenkarki w Hiszpanii wynosił 163 - a nie 183 dni.
Prawnicy reprezentujący Shakirę podkreślali, że gwiazda "nie miała w Hiszpanii domu ani dzieci, ani też nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej w tym kraju". Podkreślono także, że była w trasie koncertowej w prawie 40 krajach na całym świecie.
- Każdy etap postępowania wyciekał do mediów, zniekształcany i wyolbrzymiany, a moje imię i wizerunek publiczny wykorzystywano do wysyłania groźby pozostałym podatnikom - oświadczyła po ogłoszeniu wyroku cytowana przez radio Cadena SER piosenkarka.
Sąd nakazał zwrot artystce ponad 55 mln euro.
Hiszpański fiskus już zapowiedział, że złoży
odwołanie od decyzji
i nie dokona żadnej płatności do momentu ostatecznego wyjaśnienia sprawy.
Co istotne wyrok nie jest powiązany z innymi sprawami podatkowymi Shakiry. W 2023 roku wokalistka zawarła ugodę w sprawie zarzutu przestępstwa podatkowego za lata 2012-2014. Hiszpańska prokuratura uważała, że Kolumbijka powinna zapłacić 14,5 mln euro podatku. Ostatecznie w ramach ugody zgodziła się na zapłacenie grzywny w wysokości 7,3 mln euro.