
Fot. Pixabay/ The Guardian
Las Atlantycki, znany pod jego portugalską nazwą
Mata Atlântica
, to jeden z trzech największych biomów Brazylii. W zeszłym roku, po raz pierwszy od roku 1985, wycięto w nim
mniej niż 10 tysięcy hektarów lasu
. Organizacje pozarządowe ostrzegają, że zmiana władzy w kraju może odwrócić ten trend.
Mata Atlântica znajduje się na
południowo-wschodnim wybrzeżu
Brazylii i jest najbardziej zaludnionym biomem tego kraju. Na jego terenie zbudowane są jedne z najważniejszych brazylijskich miast, tj.
Rio de Janeiro i Sao Paulo
. W zeszłym roku wycięto w nim 8568 hektarów lasu, przy 14,366 hektarach wyciętych rok wcześniej.
Organizacje pozarządowe wskazują, że na zmniejszenie wycinek lasu wpływa ma kilka czynników, w tym
presja społeczna
, mobilizacja społeczeństwa obywatelskiego i pro-środowiskowe przepisy. Według szefa organizacji pozarządowej SOS Mata Atlântica,
Luísa Fernando Guedesa Pinto
, jeśli obecny trend się utrzyma Las Atlantycki mógłby dotrzeć do punktu "
zero wycinek" w ciągu najbliższych trzech lat
. Zagrożeniem dla tego planu są zbliżające się wybory prezydenckie.
- [Jeśli wybory wygra
Flavio Bolsonaro
] istnieje ryzyko powrotu na ścieżkę wycinek we wszystkich obszarach przyrodniczych, ponieważ jego polityczne ugrupowanie - to samo, co jego ojca -
jest anty-naukowe
, podważa naukę o klimacie i widzi przyrodę i lasy jako
przeszkody na drodze do rozwoju
- powiedział Pinto.
Flavio Bolsonaro to
syn byłego prezydenta Brazylii, Jaira
, który został skazany na 27 lat więzienia za próbę przeprowadzenia zamachu stanu po przegranych wyborach. Ponadto, w ciągu ostatnich dwóch lat jego kadencji, każdego roku wycinano
ponad 20 tysięcy hektarów
Mata Atlântica.
Aktualnie Bolsonaro w sondażach remisuje z urzędującym prezydentem, centrolewicowym
Luizem Inácio Lulą da Silvą
. Zapowiedzią zmian w polityce po wygranej Bolsonaro może być przegłosowana ostatnio przez brazylijski Kongres Narodowy ustawa, która pozwala władzom samorządowym na
samodzielne wydawanie decyzji dotyczących wycinek
lasów. Obecnie muszą być one konsultowane z federalną agencją zajmującą się ochroną środowiska.
Prezydent zawetował część ustawy
, jednak jego sprzeciw został odrzucony przez Kongres, w którym dominują środowiska konserwatywne.