Pamiętacie Zieloną Wyspę tego samego premiera? Wtedy setki tysięcy młodych ludzi musiało emigrować, nie dlatego, że "emigracja to szansa", lecz dlatego, że nie było dla nich pracy.
Większość obywateli się nie interesuje, więc nie wie, a nawet jak się interesuje to w mediach głównego ścieku konsekwentnie pomijany jest "szczegół", iż SAFE jest objęty mechanizmem warunkowości. To taka drobna niedogodność polegająca na tym, że pieniądze będzie można wstrzymać pod byle pretekstem co Unia Europejska już praktykowała wobec naszego kraju. Nawet będąc zwolennikiem UE człowiek uczciwy musi przyznać, że fundusze za poprzedniej ekipy wstrzymwano pod ww. byle pretekstem, a dowodzi tego fakt, że aktualnie rządzący nie zrobili nic, żadnej zmiany nie dokonano, nie cofnięto żadnych zmian wprowadzonych przez poprzedników, a fundusze zostały odblokowane.
A tak poza tym to zobowiązanie do kupowania na miejsu to sabotaż. Przypominam, że pełnoskalowy konflikt za naszą wschodnią granicą rozgorzał w 2022 roku. To już 4 (słownie: cztery) lata. Jaką produkcję w tym czasie uruchomionio w Europie? Ci co tak straszą Putinem jednocześnie są głęboko przekonani, że ten gentlemen z atakiem zaczeka aż postawimy nowe fabryki i zapełnimy magazyny bronią i amuncją. Reasumując - owszem, trzeba swoje moce produkcyne podnosić, ale przede wszystkim trzeba kupować gdzie się da.
Jak są empatyczne to widać po niezliczonych przypadkach fałszywych oskarżeń mężczyzn.
Dodajmy do tego puszczanie z torbami wieloletnich partnerów, którzy nierzadko w wyniku rozwodu stają się dosłownie bezdomni i jeszcze muszą płacić choć wedle prawa obowiązek alimentacyjny (wobec partnera) służy wyłącznie temu aby kompensować spadek poziomu życia. Komu spada - temu kto dostaje M czy temu kogo się prawa do przebywania pozbawia? Empatyczne są wyjątkowo sędziowie wydziałów orzekających w tych sprawach, szkoda że to w zatrważającej kobiety okazujące empatię kobietom. W wydziałach cywilno - rodzinnych nawet 85% sędziów stanowią panie.
W mojej ocenie zasadnym jest pytanie czy przy wydawaniu wyroków należy się kierować empatią czy może jednak materiałem dowodowym i literą prawa?
Trzeba uważać co się mówi. Jak do niego "nie dociera" to może być linia obrony - niepoczytalność. Pomysłów na obronę mu nie brakuje, nie ma potrzeby podsuwać mu nowych.
Kto nie chce ten niech nie je. Tyle w temacie. Zakazywanie komuś jedzenia ze względu na własne poglądy to zwyczajny f*szyzm. Słowem się nie zająkną o zakazie jedzenia halal/koszer, ktore niezależnie od gatunku wymaga uboju bez ogłuszania. Konina za to jest największym problemem.
Nie, że mu pęłkła opona, nie że urwał się wahacz, nie że go pr*stytutka ugryzła robiąc loda, żadnych niezależnych przyczyn nie wykazano. Wskazano za to na manewr kierującego jako przyczynę.
Z czego zatem wynika wyjątkowa pobłażliwość nie wiem, choć się domyślam.
Rozumiem, że jak dwukrotnie była w ciąży to też była na pierwszej linii obrony.
A może jednak większość tego czasu spędziła na chorobowym. Po porodzie chorobowe z pewnością było przedłużone (to nie Ameryka gdzie na drugi dzień się wraca do pracy), a jak już wróciła do sprawności to wzięła macierzyński. Dodajmy do tego chorobowe na dzieci (jak marSzymek pracował w telewizji to z pewnością był na własnej działalności, więc jemu nie przysługiwało) i uśredniając wyjdzie co najmniej 2 lata na dziecko co daje sumarycznie 4. Z "prawie" 19 lat, czyli z 18 lat robi się 14 lat, służba jej się liczyła od początku, a więc od szkoły oficerskiej/szeregowego rekruta (nie znam jej historii), a twierdzenie, że takowi są filarem obronności kraju jest nieuprawnione, żołnierza trzeba wyszkolić by miał jakąkolwiek wartość bojową.Studia w Dęblinie trwają 5 (słownie: pięć) lat i nie zyskuje się po nich uprawnień do latania na wszystkim. Kurs na F-16 (o ile dobrze pamiętam tym ponoć ta pani latała) to kolejne 2 - 3 (słownie: dwa - trzy) lata. Od 14 odejmujemy 5 co daje 9 i jeszcze 3 co daje 6. Sześć lat efektywnej służby, a wy tyrajcie do 60/65 frajerzy.
W takim razie żurnaliści propagandziści uczą się od najlepszych. Swego czasu prezydent elekt Duda został oskarżony o nadużycie transportu, który mu przysługiwał jak każdemu innemu pralamentarzyście.
Przesłanki są, ale ogromne by było prawdopodobieństwo uniewinniego z takiego zarzutu. Prokuratorom zależy na wyrokach skazujących, sędziom na wyrokach uprawomocnionych/podtrzymanych w instancji odwoławczej. Czy nam się to podoba czy nie - tak wygląda system. Prokurator/sędzia nie będzie ryzykował psucia sobie statstyk (o ile na danej sprawie nie chce sobie ugrać kapitału politycznego), a sędzia nie będzie ryzykował zatwierdzenia zarzutu, ktory jest nietypowy (bo to duże ryzyko odwołania od wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia lub uchylenia go/znaczącej zmiany). Dlatego postuluję zmiany w prawie. Od dekad politycy i media wmawiają nam, że jak się wali głową w ścianę i nie powstaje dziura to trzeba uderzać mocniej. Wpierw z samego prowadzenia pod wpływem zrobiono przestępstwo (z prowadzenia, bez kolizji, bez wypadku), dwie dekady minęły i nadal są łapani nietrzeźwi. Wprowadzono sądowe zakazy prowadzenia pojazdow. Ostatnio zaś konfiskuje się auta. Piętrowa głupota. Jak coś nie działa to trzeba zmienić podejście, a nie robić to samo, ale bardziej/mocniej. Moja propozycja (do dowolnego udostępniania): jak ktoś spowoduje ś*ierć prowadząc pod wpływem substancji to powinien z mocy prawa odpowiadać za zab*stwo z zamiarem ewentualnym, inna kwalifikacja czynu powinna być wykluczona jeśli w wyniku spowodowanego przez oskarżonego zdarzenia ktoś zg1nął. Za zab*jstwo grozi kara od ośmiu lat wzwyż, za wypadek do ośmiu, rożnica zasadnicza. Nie uwzględniam przy tym zwiększonego potencjalnego wymiaru kary dla sprawcow nietrzeźwych, gdyż docelowo przepisy powinny być rozszerzone na sprawcow nieposiadających w chwili zdarzenia ważnych uprawnień (o ile są wymagane) i Rażąco Łamiących Przepisy (co uznajemy za RŁP musi być skodyfikowane, zero uznaniowości). Zab*jcow ani zarządzający systemu penitecjarnego ani sędziowie nie będą tak ochoczo kwalifikowali do przedterminowego zwolnienia z zakładu karnego jak to robią ze sprawcami wypadkow (mało ktory odsiaduje więcej niż połowę zasądzonego wyroku). Jak się zaś pojawią pierwsze wyroki po 25 lat czy dożywocia to media temat podchwycą i uzyskamy efekt mrożący tzn. część potencjalnych sprawcow powstrzyma się od zamiaru, a co ważniejsze rodzina/przyjaciele/znajomi przestaną być bierni i nie chcąc ryzykować oglądania delikwenta przez ćwierć wieku przez kratki powstrzyma go. Taka zmiana ma w dłuższej perspektywie ogromny potencjał na poprawę bezpieczeństwa na drogach, a mowa tylko o surowym karaniu faktycznych sprawcow tragedii. Od tego powinniśmy zacząć.
Gdyby to była uczelnia techniczna to bym nie widział problemu.
Jest to jednak uczelnia artystyczna, a ejaje nie są narzędziem jak każde inne, więc nie. W dobie szerzących się patotreści wszelkiej maści (od tekstów, przez obrazki po filmiki) to właśnie szkoły artystyczne powinny być ostoją tradycji i uczyć metod twórczych z wyłączeniem generatorów.
Przypominam, że oskarżony ma prawo do obrony i dowolne bujdy może opowiadać, a nawet otwarcie łgać.
To świadek zawsze musi mówić prawdę pod groźbą odpowiedzialności karnej za krzywoprzysięstwo.
Mam nadzieję, że sąd uwzględni zarówno ucieczkę i ukrywanie się za granicą, mataczenie oraz pisanie nieprawdopodobnych scenariuszy zdarzenia przez oskarżonego i wymierzy mu najwyższy możliwy wymiar kary bez możliwości zwolnienia warunkowego (za mataczenie, brak skruchy i aspołeczną postawę).