Po rozpoczęciu działań wojennych na Bliskim Wschodzie okazało się, że
w państwach takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska
przebywać może nawet
kilkanaście tysięcy Polaków
. Okazało się, że tylko część z nich to turyści, a w mediach szybko pojawiły się spekulacje m.in. na temat influencerów, którzy
przenoszą się do Dubaju ze względów podatkowych
.
Sprawa wywołała spore poruszenie w sieci i wiele komentarzy, sugerujących, że Polakami uciekającymi od płacenia podatków w kraju powinny zainteresować się
organy skarbowe.
Tymczasem
Ministerstwo Finansów
, w odpowiedzi na zapytanie PAP, zapewnia, że
na bieżąco monitoruje polskich podatników
i ich transakcje na rynku nieruchomości w tym rejonie. Jak podkreśla Ministerstwo,
Krajowa Administracja Skarbowa
(KAS) nie ogranicza się tylko do kontrolowania, czy ktoś kupił mieszkanie np. w Dubaju. Od samej transakcji kupna nie trzeba bowiem płacić podatku w Polsce. W
kręgu zainteresowania KAS znajdują się osoby
, które albo
zarabiają pieniądze na wynajmie lokali za granicą
, albo nie wykazały w zeznaniach podatkowych wystarczających dochodów, pozwalających na kupno nieruchomości. W tym drugim przypadku skarbówka musi sprawdzić, czy
podatnik nie ukrywa przed państwem źródeł dochodów
. Zasada ta dotyczy zakupu mieszkania w każdym kraju na świecie, więc KAS może skontrolować nabycie lokalu tak samo w Warszawie, Paryżu czy Dubaju.
KAS podkreśla, że kontrole dotyczą tylko
osób
, których
rezydencja podatkowa znajduje się w Polsce
, a więc spędzają w tym kraju co najmniej 183 dni w roku i tu znajduje się ich "centrum interesów życiowych", czyli rodzina, praca lub majątek.
Skarbówka
nie polega jedynie na własnych informacjach.
Wymienia się danymi ze swoimi odpowiednikami w innych krajach
, np. będących członkami Unii Europejskiej czy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).