, na której znalazły się jego żona Urszula oraz pierwsza dama Marta Nawrocka. Ich zdjęcia stały się ilustracją do tematu o
emeryturach mundurowych
, które od dawna budzą w Polsce wiele kontrowersji.
"Największa polska armia to wcześniejsi emeryci"
- głosi
Polityka
na okładce najnowszego numeru, w którym zajęto się tematem emerytur mundurowych. Widać na niej zdjęcia
Marty Nawrockiej i Urszuli Brzezińskiej-Hołowni
ze wskazaniem wieku (39 i 38 lat) i statusem "emerytka". Sam tekst opisuje rosnący problem wczesnych emerytur mundurowych w Polsce oraz wynikające z niego wysokie koszty dla budżetu państwa i nierówności wobec powszechnego systemu emerytalnego. Autorka tekstu Joanna Solska wskazuje także, że przywileje te prowadzą do szybkiego wzrostu liczby młodych emerytów zamiast aktywnych funkcjonariuszy.
"Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami.
Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić.
Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu" - pisze Solska.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Okładka
Polityki
i wykorzystanie na niej zdjęć żon polityków wywołały wiele komentarzy. Głos zabrał sam Hołownia, który nawiązał do poniedziałkowej publikacji
Rzeczpospolitej
, w którym podano
nieprawdziwe informacje o jego rzekomej depresji.
Przypomnijmy:
"Wolne Media" w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę.
Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu
Aktywnej rezerwy
- pisze Hołownia.
"My, z Manią i Elą dobrze wiemy, ile wojsku dała. Jak często - jak w wielu mundurowych rodzinach - kładąc dziewczynki spać, słyszałem: "A nikt nie zrobi mamie krzywdy? A mama wróci?". Wiemy, ile przez te prawie dwie dekady zostawiła zdrowia w szkoleniach, latając z morderczymi przeciążeniami, wyjeżdżając na wielodniowe serie dyżurów. Ile szklanych sufitów przebiła w wojsku dla kobiet, którym wcześniej mówiono, że "co to jest, żeby się baby pchały na odrzuty".
Była wzorowym, nagradzanym żołnierzem
. Urodziła dwójkę dzieci, i właśnie ze względu na to, by móc spędzić z nimi czas, zdecydowała się wcześniej odejść ze służby" - tłumaczy polityk.
Dalej krytykuje redakcję
Polityki
za wykorzystywanie wizerunku jego żony. Jak podkreśla, nie jest ona osobą publiczną i "nigdy nie pchała się na świecznik".
Broni również Marty Nawrockiej.
"Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach:
wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy
" - pisze.
Dzieli się też refleksją o stanie polskich mediów.
"Powtarzam: rozumiem taktykę -
znienawidzonego polityka najpierw "uderzyć" depresją, a później wziąć się za jego żonę.
Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci? Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak -
PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak "obóz demokratyczny", jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on
.
Wstydźcie się, redakcjo @Polityka_pl.
Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Post Hołowni skomentował m.in.
Mateusz Morawiecki,
który stwierdził, że "maszyna obrzydzania i pogardy ruszyła pełną parą i po dobrze znanych torach".
"Absolutnie obrzydliwy i karygodny atak na Martę Nawrocką i Urszulę Brzezińską-Hołownię. Pod przykrywką poruszenia tematu reformy emerytur mundurowych podejmuje się pokrętną próbę skierowania społecznego niezadowolenia związanego z tym tematem na dwie kobiety, które nigdy nie wybierały, że znajdą się w polityce - to był efekt decyzji ich mężów. Obie za to wybrały świadomie inną rzecz - służbę Rzeczpospolitej!" - pisze były premier.
"Panie Szymonie, myślę, że w pewnym momencie źle ulokowaliście swoje medialne amory. Trzeba stawiać na stabilne relacje - czyli mimo wszystko doceniać tych, którzy są zawsze krytyczni na normalnym poziomie, a nie rozedrgani lub rozgrywani. Ja dziękuję Pana małżonce za służbę Polsce" - skomentował natomiast
Krzysztof Stanowski.
"@szymon_holownia czy Ty aby lekko nie przesadzasz? Napisano o pewnym zjawisku, gdzie Ty widzisz hejt na swoją żonę? Trochę niesmaczne robi się to przymilanie do PiS powiem szczerze, tulą Cię w bólu, ale nie daj się zwieść tym amorom. Toż to one doprowadziły do dewastacji Twojej partii" - napisała
Izabela Bodnar
, posłanka, która opuściła niedawno partię Hołowni.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W sieci nie brakuje również komentarzy, że jest to
"modelowa ustawka PR-owa"
, ale również innych głosów, merytorycznie analizujących tekst Polityki i problem emerytur mundurowych.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.