W Warszawie odbył się protest środowisk akademickich i naukowych pod hasłem
„3% dla nauki, 100% dla Polski”
. Akcja ma zwrócić uwagę na problem
niedofinansowania nauki w Polsce
i wywrzeć na rządzie presję działania w tym kierunku.
Jeszcze w 2005 roku na naukę i szkolnictwo wyższe przeznaczane było 1,27% polskiego PKB.
Przez lata odsetek ten malał
, a w budżecie na 2026 roku wyniósł zaledwie 1,06%. Z tego powodu środowisko naukowe i akademickie chce zmusić swoim protestem rząd do odwrócenia trendu tak, by osiągnąć
nakłady na naukę na poziomie 3% PKB
.
Jak podają organizatorzy akcji, asystent naukowy na polskiej uczelni, w tym osoby ze stopniami doktora, zarabiają
19 złotych ponad pensję minimalną
. Z kolei uczelniani adiunkci zarabiają około
75% tego, ile wynosi przeciętne wynagrodzenie
w sektorze przedsiębiorstw. Protestujący przedstawili swoje najważniejsze postulaty:
powiązanie wynagrodzeń w nauce ze średnią pensją
w sektorze przedsiębiorstw, dostosowanie progów dochodowych stypendiów socjalnych,
zadbanie o domy studenckie
przez remont już istniejących i budowę nowych, ustalenie wysokości
stypendium doktoranckiego
na poziomie nie niższym niż pensja minimalna i
stałe zwiększanie finansowania nauki
, w tym badań podstawowych i utrzymywania infrastruktury badawczej.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Akcja zyskała
poparcie gremiów związanych z nauką
, takich jak prezydium Polskiej Akademii Nauk, Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Organizatorzy podkreślają, że finansowanie nauki było
zaniedbywane przez wszystkie rządy
, niezależnie od reprezentowanej przez nie opcji politycznej. Ostrzegają też, że jeśli sytuacja w nauce się nie poprawi,
młodzi polscy eksperci
będą zmuszeni do szukania pracy za granicą lub porzucenia publicznych ośrodków na rzecz sektora prywatnego.
"Nauka nie jest kosztem, lecz
inwestycją w rozwój Polski
, nowoczesną gospodarkę i przyszłość młodego pokolenia" - piszą organizatorzy protestu, którzy napisali też w tej sprawie
list otwarty
opublikowany na łamach pisma
Nature.
"Polska ma prężnie rozwijającą się gospodarkę, jednak finansowanie nauki osiągnęło
bezprecedensowo niski poziom
- na naukę i szkolnictwo wyższe przeznacza się jedynie 1,1 proc. produktu krajowego brutto (PKB). To uderzający kontrast wobec
deklaracji składanych przez polski rząd
, który zaproponował tzw. Deklarację Warszawską, wzywającą do zdecydowanych inwestycji w badania i innowacje w całej Unii Europejskiej" - czytamy.
Tymczasem Lewica ogłosiła w mediach społecznościowych złożenie w sejmie ustawy, która ma pozwolić m.in. na
powoływanie rzeczników akademickich
czy
stosowanie feminatywów w nazwach stopni i tytułów naukowych
. Zapowiedź ustawy spotkała się z negatywną reakcją internautów, zarzucających partii niezajmowanie się
rzeczywistymi problemami
nauki.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.