, prowadzący kanał ODDASZFARTUCHA, odwiedził restaurację Stacja Jastarnia. Na miejscu okazało się, że
zamiast zamówionego dorsza otrzymał jego "tańszy zamiennik"
- plamiaka.
Strzelczyk postanowił przetestować dorsza w Stacji Jastarnia, ponieważ to jedna z jego ulubionych ryb, a sama restauracja może się pochwalić
wysokimi ocenami w Google
. Gdy otrzymał zamówione danie, okazało się, że
leżąca przed nim na talerzu ryba to nie dorsz
, a plamiak, czyli gatunek z rodziny dorszowatych, który jest uznawany za "tańszy zamiennik" dorsza atlantyckiego.
Swoje obiekcje Strzelczyk
zgłosił obsłudze lokalu
, zaznaczając równocześnie, że planuje zapłacić cały rachunek i "nie chce nic taniej", uważa jednak, że sprzedawanie plamiaka jako dorsza
to wprowadzanie klienta w błąd
.
Porozmawiać ze Strzelczykiem wyszedł
właściciel restauracji
.
-
Jak to udowodnicie?
- zapytał, gdy youtuber zgłosił mu swoje obiekcje. Strzelczyk wskazał na
czarną linię przebiegającą przez ciało ryby
, która jest cechą charakterystyczną plamiaka, a która nie występuje u dorsza. W odpowiedzi restaurator
zaproponował pokazanie faktur
, które mają udowodnić, że ryba na talerzu influencera to dorsz.
- To, co dostałem na talerzu,
mi nie smakowało
. Uważam osobiście, że to nie był dorsz, to był plamiak (…) zapewniał mnie właściciel, że to zwykły dorsz i może mi pokazać fakturę. Ale
fakturę można mieć na czarniaka, na plamiaka, można również mieć na dorsza
. Werdykt zostawiam wam, ja
jednoznacznie stwierdzić nie mogę
- zakończył swój materiał Strzelczyk.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Stacja Jastarnia odniosła się do sytuacji w oświadczeniu na Facebooku.
"Nie możemy i
nie chcemy przejść koło tego co się wydarzyło obojętnie
. Przez ostatnie kilkadziesiąt godzin staraliśmy się ustalić co się wydarzyło i jak mogło dojść do takiej sytuacji. Po wczorajszym pierwszym szoku i
poczuciu bezsilności wobec hejtu
jaki na nas spadł
chcielibyśmy zająć stanowisko w tej sprawie" napisała restauracja, której ocena w Google spadła od czasu publikacja filmu Strzelczyka z 4,7 na 3,9.
"Byliśmy przekonani, że serwujemy dorsza atlantyckiego. Chcąc jednak dokładnie wyjaśnić sytuację i upewnić się, co faktycznie trafiło na talerz naszego gościa, sami
zwróciliśmy się o opinię do specjalistów z Morskiego Instytutu Rybackiego
. Po tej konsultacji okazało się, że wśród dostarczanych ryb znajdowały się również plamiaki.
Nie chcieliśmy nikogo wprowadzać w błąd
, ale jako restauracja odpowiadamy za serwowany produkt.
Przepraszamy naszych gości oraz pana Tomasza Strzelczyka,
którego spostrzeżenie okazało się słuszne". Szefostwo lokalu zapowiedziało też wprowadzenie "
dodatkowych kontroli dostaw
i oznaczeń produktów".
"Po siedmiu latach prowadzenia restauracji
nadal się uczymy
. Nie cofniemy tego, co się wydarzyło, ale możemy powiedzieć wprost
: popełniliśmy błąd, przepraszamy
i wyciągamy z niego konkretne wnioski" napisano, po czym zaproszono do weryfikacji pracy restauracji "przy stole".
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
W komentarzach do oświadczenia internauci krytykują przede wszystkim zachowanie właściciela w konfrontacji ze Strzelczykiem, które miało być
"aroganckie"
.
Fot. Facebook: @Stacja Jastarnia
Fot. Facebook: @Stacja Jastarnia
Fot. Facebook: @Stacja Jastarnia
Fot. Facebook: @Stacja Jastarnia
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.