Zawsze najłatwiej zdymisjonować słupy, a potem po cichu inne posady im ogarnąć. W sferze reprywatyzacyjnej tak samo było i do dzisiaj ci sami ludzie piastują intratne stanowiska w warszawskich strukturach samorządowych. Jak to w KO: urwa urwie łba nie urwie
Pytanie czy to jeszcze kultura czy już sport. Wartości historycznej właściwie nie ma to żadnej ani kulturalniej. Rozumiem inscenizację historyczne ale takie naparzanki to bardziej sport dla zabawy tak samo jak siatkówka. Cztery kraje w to grają reszta świata ma to gdzieś