Beka z polityków że oczywiście rączki umyli że to nie ich wina oni niczego nie wiedzieli xD jakby ktoś inny wybierał prywaciarzy i dawał im zezwolenia na uczestnictwo w imprezie xD
Abstrahując do tego ważnego dokumentu i obowiązku jego zobaczenia to zawsze bawi mnie argument że skoro 25 min oklaskiwano to znaczy że wybitne dzieło. Nie wiem skąd się wziął ten zwyczaj ale oklaskiwanie na stojąco przez pół godziny to jest wręcz abstrakcyjne xD popatrzcie sobie na zegarek i odmierzajcie na stojąco 25 min i pomyślcie że tak co każdy seans na festiwalach ludzie stoją jak kołki i klaszczą bo im glupio przestać
Typowy partyjniak z jedynej słusznej partii rozwiązuje prywatna zawiść w sposób iście białoruski. Tu nie chodziło o dobro dzieci tylko o zemstę wykorzystując swoje stanowisko. Ta pani ma świetną historię mobbingu ale nikt nadal jej nie odwołał i widac że w życiu prywatnym to niezła żmija. Absurdem jest że mobberka musi mieć niezle partyjne plecy skoro dalej piastuje to stanowisko jednocześnie wymierza samosądy
Przypomnę wam dzieci urodzone po 2000r. To nie pierwszy taki złotousty z tej szajki. Wcześniej mieliśmy "cóż szkodzi obiecać", oraz jeszcze wcześniej "sory taki mamy klimat", "pieniędzy nie ma i nie będzie". Takich tekstów pełnych pychy i pogardy dla zwykłego szarego obywatela zawsze było multum i trzeba byc peobotem ze szczujni giertycha albo gimboarkuszem dla którego głowa służy jedynie jako przycisk do papieru żeby udawać że są inni
Zło dobrem zwyciężaj ❤️ piękne kazanie do narodu polskiego ❤️ łączymy się w modlitwie za zmarłego ojca oraz poszkodowanych jak i za oprawce aby doświadczył miłosierdzia Bożego
Stary ale jak ktoś myśli że zrobi ze zwykłej zapiekanki Bóg wie jakie fine dining za 50 zł to się grubo myli. Już był taki na kanale ksiazula chyba z Polkowic co sprzedawał kawałek bułki z pieczarkami i serem za 60 zł xD tak samo jak frytki: chcesz zjeść frytki to idziesz po frytki i nie obchodzi cię czy fryty z polskiego ziemniaka są na fryzurze czy to peruwiański ziemniak smażony w oleju makowego nierafinowanego skroplone octem winnym z Monako. Chcesz frytki i tyle. Ale w Polsce restauratorzy wola sprzedawać wizję i doświadczenie czegoś drogiego i dotknięcia prestiżu mimo że smak tego nie oddaje. Dlaczego? Bo to nie jest mierzalne. Koncepty na tym polegają i restauratorzy myślą że jak opakuja wszystko w fajne viralowe teksty to mogą podnosić ceny o 200%. W Polsce nie ma czegoś takiego jak kultura gastro i autentyczności tylko sztuczne kopiowanie trendów z tiktoka
Akurat chodzę na festiwale filmowe w Polsce i zwykle 5 min oklaskiwania to maks. Ciebie to pewnie nie rusza bo głowa służy ci jedynie jako przycisk do papieru