Domyslam sie ze pan Gangbang nie jest lekarzem a sadzac po lamanej polszczyznie nie jest tez osoba wyksztalcona, wiec mozna mu wybaczyc brak wiedzy w kwestiach medycznych.
Przydaloby sie jednak, gdyby w przestrzeni publicznej pojawialo sie wiecej glosow rozsadku, mowiacych ze a) niektore terapie nie sa refundowane bo nie dzialaja i b) zbiorki na terapie ktore nie dzialaja to oszustwo.
To dlatego zastanawia mnie zarowno sens takich zbiorek jak i milczenie ekspertow ktorzy prawdopodobnie nie chca wychodzic przed szereg, jak przy okazji innych medialnie nosnych tematow dla virtue signalling...
Na DMD nie ma skutecznej terapii. Nie wiem co sobie za bajke wymyslil ten influ, ale robienie nadziei rodzicom chorego dziecka to zabawa na miare Mejzy...