. Tym razem chce przejechać rowerem z Gdańska do Zakopanego, a zebrane w ramach transmisji pieniądze
przekaże walczącemu z zanikiem mięśni 8-letniemu Maksowi.
Jako cel postawił sobie zebranie
12 mln złotych.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Początkowo influencer zapowiadał, że
wróci później do Zakopanego również na rowerze
. Ostatecznie zdecydował się zmienić swoje plany. Dziś po godzinie 15.00 Łatwogang zatrzymał się, by odpocząć i przemówić do oglądających stream osób.
Przekazał, że prawdopodobnie
nie da rady wrócić z Gdańska do Zakopanego
:
- Taki troszeczkę cięższy temat. (...) Słuchajcie, sytuacja jest taka, że wydaje mi się, patrząc na to, jak się czuję i jak wszystko wygląda, biorąc pod uwagę, że mamy 360 kilometrów do celu, to mam poczucie, że to, by wrócić z Gdańska do Zakopanego na cięższej trasie,
będzie niemożliwe dla mnie fizycznie
- powiedział Łatwogang.
- Chcę wam powiedzieć to teraz, na tym etapie. Na pewno dojadę do Gdańska z Zakopanego. Dajcie znać, co o tym myślicie. Przerosła mnie ta cała sytuacja, już widzę, że od trzech godzin mam problemy żołądkowe, odwadniam się bardzo silnie - powiedział.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.