, Luce. Samochód wzbudził kontrowersje swoim wyglądem, a po jego prezentacji wartość akcji firmy spadła o 6%.
Zaprezentowanie w pełni elektrycznego Ferrari
wzbudziło zaskoczenie
wśród obserwatorów rynku motoryzacji, ponieważ inne marki luksusowych samochodów odchodzą od tego napędu. W marcu pisaliśmy o Porsche, dla którego
niskie zainteresowanie elektrykami
było jednym z powodów kryzysu, w który wpadła marka.
Szef Ferrari,
Benedetto Vigna
, podchodzi jednak do Luce z optymizmem. Zgodnie z jego słowami, prezentacja elektrycznego samochodu stanowi otwarcie "
nowego rozdziału"
w historii marki. Odniósł się też do krytyki wyglądu auta, które przez internautów porównywane jest m.in.
do słynnego Fiata Multipli.
- Kiedy tworzysz nową technologię, musisz zawsze mieć z tyłu głowy słowo "szacunek".
Szacunek dla technologii
, ponieważ gdy masz nową technologię, musisz się upewnić, że ta technologia jest odpowiednio pokazana przez design, więc
design musi być wyróżniający się
- powiedział Vigna. Jak podaje Ferrari, za design Luce odpowiada firma LoveFrom, założone przez
byłego szefa designu w Apple, Jony’ego Ive’a
. Ponadto Vigna zapewnił, że elektryk zapewni kierowcom "
takie same emocje"
jak prowadzenie spalinowego Ferrari.
Jak donosi CNBC,
cena akcji Ferrari
we wtorek, dzień po prezentacji Luce, spadła o 6,3%. Jest to kontynuacja negatywnego trendu, który sprawił, że w ciągu ostatniego roku ceny akcji spółki spadły
o prawie 27%.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Luce, którego nazwa oznacza po włosku "światło", ma dysponować mocą 1050 KM i rozpędzać się
od 0 do 100 km/h w około 2,5 sekundy
. Samochód ma kosztować 640 tysięcy dolarów, a więc
ponad 2,3 mln złotych
. Dostawy pojazdu do klientów mają rozpocząć się pod koniec bieżącego roku.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.