
Fot. East News/ Facebook: @INGPolska/ @mBank.Polska
Przedstawiciele
Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
(UOKiK) w asyście policji przeszukali siedziby
ING Banku Śląskiego, mBanku, mBanku Hipotecznego i Biura Informacji Kredytowej
(BIK). Ma to pomóc w ocenie tego, czy wymienione banki
stosowały sprawiedliwe i uczciwe zasady
przy wydawaniu decyzji kredytowych.
Sprawa dotyczy tego,
jakie informacje przekazywało bankom BIK
, które jest prywatnym podmiotem, należącym do dziewięciu banków komercyjnych i Związku Banków Polskich. Biuro zbiera informacje o historii kredytowej klientów banków, które na jej podstawie decydują, czy udzielić danej osobie kredytu, czy nie. W ocenie zdolności kredytowej banki biorą pod uwagę
historię spłat poprzednich kredytów
danego klienta, jego zadłużenie i rodzaj zadłużenia i
liczbę składanych przez niego zapytań kredytowych
.
I właśnie ten ostatni element chce prześwietlić UOKiK. Urząd zbada, czy
obniżanie oceny zdolności kredytowej
osób, które wystosowały więcej zapytań kredytowych w celu porównania różnych ofert,
jest zgodne z interesami konsumentów
.
-
Świadomy konsument nie może być w żaden sposób karany
obniżeniem zdolności kredytowej za swoją aktywność w uzyskaniu najlepszej oferty i warunków kredytowych. Musimy zapewnić, aby wymiana informacji w sektorze bankowym
służyła rynkowi i konsumentom
, nie ograniczając konkurencji pomiędzy bankami - powiedział
Tomasz Chróstny
, Prezes UOKiK, podkreślając, że wątpliwości budzi szczególnie ocenianie klientów chcących zaciągnąć
kredyt hipoteczny
.