Logo
  • DONALD
  • ŁATWOGANG ZEBRAŁ 12 MLN ZŁ NA LECZENIE CHOREGO NA ZANIK MIĘŚNI MAKSA I URUCHOMIŁ KOLEJNĄ ZBIÓRKĘ

Łatwogang zebrał 12 mln zł na leczenie chorego na zanik mięśni Maksa i uruchomił kolejną zbiórkę

24.05.2026, 08:00
fot. YouTube @latwogang8538
Kilka dni temu
Piotr "Łatwogang" Hancke
na swoim Instagramie ogłosił
kolejną zbiórkę połączoną z transmisją na żywo
. Tym razem zapowiedział, że chce
przejechać rowerem z Zakopanego do Gdańska
, a zebrane w ramach transmisji pieniądze

przekaże walczącemu z
zanikiem mięśni 8-letniemu Maksowi
. Jako cel postawił sobie zebranie

12 mln złotych.
Okazuje się, że infleucerowi wystarczyły
dwa dni
na to, by zebrać
12 mln złotych
. W zbiórkę dla Maksia zaangażowały m.in. firmy: Kuchnia Vikinga, NEBOA, Tarczyński, dr Witt Isotonic, Ewelina Kosmetyczna czy Lubella. Kwotę 12 mln złotych udało się przekroczyć dziś o godzinie 08:45. Influencer miał wtedy postój na stacji benzynowej w Toruniu.
-
Cieszę się, że udało się zebrać pieniądze
. Chłopaki pomagają mi z rowerem, jadą razem ze mną. Gdyby nie ekipa na trasie, nie przejechałbym tego w życiu. Jesteśmy jedną wielką drużyną - mówił mediom w niedzielny poranek Łatwogang.

Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.

Równolegle influencer
uruchomił następną zbiórkę
. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na wsparcie kolejnego dziecka chorującego na dystrofię mięśniową DMD. Tym razem będzie to Adaś.
- Nie chciałbym nigdy podejmować takich decyzji, ale musimy zdecydować, komu teraz pomagamy dalej. Będziemy zbierać na Adasia. Ma 4 lata. Jego rodzice od trzech lat próbują zebrać na niego pieniądze.
Damy z siebie wszystko, żeby wybrać całą sumę
- mówił influencer.
W zaledwie godzinę influencerowi udało się uzbierać
 644 tysięcy złotych
. Celem zbiórki na leczenie chłopca jest 3,5 miliona złotych.
Przypomnijmy, początkowo influencer zapowiadał, że jeśli uda mu się zebrać 12 mln złotych, to wróci do Zakopanego również na rowerze. Ostatecznie zdecydował się zmienić swoje plany. Łatwogang przekazał, że prawdopodobnie nie da rady tego dokonać:
- Taki troszeczkę cięższy temat. (...) Słuchajcie, sytuacja jest taka, że wydaje mi się, patrząc na to, jak się czuję i jak wszystko wygląda, biorąc pod uwagę, że mamy 360 kilometrów do celu, to mam poczucie, że to, by wrócić z Gdańska do Zakopanego na cięższej trasie,będzie niemożliwe dla mnie fizycznie - powiedział Łatwogang.
- Chcę wam powiedzieć to teraz, na tym etapie. Na pewno dojadę do Gdańska z Zakopanego. Dajcie znać, co o tym myślicie. Przerosła mnie ta cała sytuacja, już widzę, że od trzech godzin mam problemy żołądkowe, odwadniam się bardzo silnie - powiedział.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA