Jeżeli US zaatakują Grenlandię to EU nic z tym nie zrobi, bo nie opłaca się walczyć z US o tę wyspę. NATO się nie rozpadnie, ale będzie już tylko fikcyjnym sojuszem. Przywodcy ZSRR nawet w snach o tym pewnie nie marzyli. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że w Waszyngtonie ktoś powstrzyma pomarańczowego * przed taką decyzją.
Unia Europejska przede wszystkim wymaga reform. Musi zostać pogłębiony proces integracji, oraz wywalone musi zostać veto jednego państwa. Mieliśmy przykład w 1 RP do czego doprowadziło Liberum Veto, a dziś, dzięki Orbanowi historia się powtarza.
Memcen jest populistą, który aktualnie stoi w rozkroku. Jedną nogą próbuje przyciągnąć korwinistów i braunowców, a drugą libków. Ale pójdzie w koalicję z każdym, byle do stołka się dopchać i ciągnąć kasę z państwa.
Ale się pisiory rozmarzyły, że tak samo Amerykanie zrobią z *. Prawda jest taka, że tak długo jak rząd (jakikolwiek) w Warszawie będzie sprzyjał interesom US, to oni tego nie zrobią.
Oczywiście, ze emeryci będą głosować na konfederosję w przypadku rozpadu PIS. Od czasu jak TV Republika zaczęła zapraszać onuce do studia, to emeryci których znam w realu, są bardziej przychylni tej partii. Jak im tłumaczę, że onuce chcą likwidacji NFZ i ZUS to mi odpowiadają, że "na pewno tego nie zrobią"