
fot. YouTube / X
W sieci szeroko komentowana jest wypowiedź posła Konfederacji Korony Polskiej
Romana Fritza
, który stwierdził, że
płaca minimalna utrudnia życie polskim przedsiębiorcom
. Zapowiedział też, że jego partia będzie dążyć do likwidacji obciążających firmy podatków i wygaszenia składki ZUS.
Fritz, wiceprezes
partii Grzegorza Brauna
, był gościem Radia Wnet, a spora część rozmowy dotyczyła kwestii gospodarczych. Poseł narzekał na sytuację polskich przedsiębiorców, którzy są według niego obciążeni zbyt wieloma podatkami i regulacjami, a działania deregulacyjne obecnego rządu nazwał "pozornymi".
Poseł skrytykował m.in.
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
, który jego zdaniem wykończy małych przedsiębiorców. Zwracał też uwagę na obciążenia podatkowe, nazywając PIT "karą za przedsiębiorczość" i podkreślał, że składka ZUS powinna zostać wygaszona. Za kolejną barierę dla przedsiębiorców uznał również płacę minimalną.
- Mamy permanentny wzrost tej słynnej minimalnej płacy, co
zupełnie kładzie sens prowadzenia działalności gospodarczych dla wielu ludzi
. Ze względu na to i ten KSeF
wzrost bezrobocia nas czeka
. To jest jedyna konsekwencja, więc musimy naprawdę wprowadzić pewnego rodzaju kontrrewolucję, powrócić do normalnych rozwiązań gospodarczych - stwierdził.
- Mówię jako praktyk w tym momencie. Kilka razy przymierzałem się do tego, żeby kogokolwiek zatrudnić w mojej firmie, w mojej działalności gospodarczej, ale nie było mnie na to stać, dlatego że analizowałem po prostu wzrost płacy minimalnej i nie da się tego przeskoczyć. To bezrobocie nas czeka.
Prowadzący rozmowę zwrócił jednak uwagę, że
do tej pory podnoszenie pensji minimalnej nie wywołało wzrostu bezrobocia.
- Moje zdanie jest takie, że jest to bardzo szkodliwe rozwiązanie - odparł Fritz. - Moim zdaniem powinna być l
iberalizacja gospodarki polegająca na tym, żeby zostawić wolność umowy zatrudnienia pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.
Zwrócił również uwagę na regulacje unijne.
- Wprowadzenie obligatoryjnej płacy minimalnej na przykład na forum Unii Europejskiej uderzyło bardzo mocno w polski sektor transportowy, dlatego że polscy przewoźnicy musieli spełnić te wymagania innych krajów - stwierdził.
Wypowiedź Fritza jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych i krytykowana zarówno po prawej, jak i lewej stronie sceny politycznej.
"Głos partii @GrzegorzBraun_ o szkodliwości płacy minimalnej. Chcą dowalić najsłabszym. Widać praca za 3 zł za godzinę to nowa obietnica. To skandal. Te czasy sprzed rządów @pisorgpl nie wrócą. Nie pozwolimy na to" - napisał na X
Tobiasz Bocheński
, wiceprezes PiS.
"To jest jakiś dramat. Przychodzą tacy posłowie i mówią „płaca minimalna be, dajmy więcej swobody przedsiębiorcom”, nic do nich nie trafia, nic. Jak grochem o ścianę" - skomentowała z kolei posłanka
Paulina Matysiak
, do niedawna związana z Partią Razem.
"Ugrupowanie Brauna chce likwidacji płacy minimalnej. Kolejna partia, która chce zamienić Polaków w nędzarzy" - alarmuje
Jan Śpiewak
.
Z propozycją posła Fritza nie zgadza się też
Młodzież Wszechpolska
.
"Nie dla likwidacji płacy minimalnej! Likwidacja płacy minimalnej to prosta droga do zalania Polski imigrantami z Afryki i Ameryki południowej. Serio ktoś na prawicy chce, żeby firmy mogły sobie zaniżać płace do poziomu poniżej godnej egzystencji i możliwości założenia rodziny? Serio ktoś chce, żeby firmy mogły sobie zaniżać płace do takich kwot, by tylko Ukraińcy, m*rzyni, czy Kolumbijczycy chcieli pracować w zakładzie? Co w sytuacji gdy w danym mieście jest tylko jeden zakład pracy? To skrajnie głupie i szkodliwe - prowadzące do masowej imigracji i zaniżenia poziomu życia Polaków" - czytamy.