Limit 7 dni na rok. Słabo. Pierwsza myśl - startup - wysyłkowa sprzedaż chorych chomików/rybek do opieki z od razu wystawionym l4 na zamówiony okres. Możliwy 2-3 letni abonament, w którym co dwa tyg dostarczany jest nowy chory zwierzak. W wersji premium wraz ze zwierzakiem zastrzyk do uśpienia 'gdyby się pogorszyło'.
Te licytacje są trefne. Tak samo jak słynna licytacja samochodów w Warszawie. Niby można oglądać ale pod maskę nie zajrzysz, nic nie sprawdzisz, nie wiesz co de facto kupujesz. Założę się, że to jest tak robione, że znajomy królika, który serio chce kupić może sobię tę furę sprawdzić, a reszta ma grę w ciemno.