widziałem ich na Krakowskim Przedmieściu kiedyś, raczej takie dziadki wąsate, czapeczki z logo i kamizelki, w oczach zadziorność w stylu "włączy myślenie" itp. - zastanawiam się, jak muszą być zdeterminowani, żeby tak łazić na te wszystkie wydarzenia. Prawica nie od dziś ma zdolności mobilizacyjne, fanatyków zawsze łatwiej podpalić