Pod warunkiem, że minimalna kwota mandatu/grzywny będzie i tak wysoka na tyle, by pajaców w gruzach należycie zniechęcić do pajacowania na drogach. Jak będzie musiał gruza sprzedać i jeszcze się zapożyczyć, to nie sądzę, by kusiło blachosmrodziarza do zakvvrwiania po publicznych drogach. A proporcjonalność kary do zarobków/wartości blachosmroda to absolutne minimum.
150k i 139 mandatow? Wnioski są proste - ich kwoty są rażąco niskie. A jak łatać budżet, to najlepiej z kieszeni blachosmrodziarstwa, bo ewidentnie im się w d*pach poprzewracało.
Kasztan, który zasłynął na połączeniu disco polo (rymy tak częstochowskie, że Szwedzi będą się domagać reparacji) i latino-spi3rdolino a'la despacito. Ostateczna forma nowotworu