Logo
  • DONALD
  • BIESZCZADY: AKTYWIŚCI POKAZUJĄ WYCINKĘ PUSZCZY, WYRĄB 150-LETNICH DRZEW

Bieszczady: aktywiści pokazują wycinkę puszczy, wyrąb 150-letnich drzew

19.11.2019, 10:30
fot. Małgorzata Klemens / Inicjatywa Dzikie Karpaty
[reklama]
W czwartek Lasy Państwowe
organizują
konferencję dotyczącą gospodarowania i  ochrony lasów bieszczadzkich
. Wydaje się jednak, że
w sprzeczności
do konferencji stoją
działania
prowadzone przez nie
w Nadleśnictwie Stuposiany.
Inicjatywa Dzikie Karpaty
poinformowała nas na
, że w nadleśnictwie położonym w samym sercu Bieszczad
trwają obecnie wyręby w dwóch projektowanych rezerwatach przyrody
, tuż przy granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Las Bukowy pod Obnogą oraz Przełom Wołosatego to jedne z najlepiej zachowanych fragmentów naturalnej Puszczy Karpackiej. Jak podaje Inicjatywa Dzikie Karpaty, według badań przeprowadzonych przez zespół prof. Jerzego Szwagrzyka z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie,
na tym terenie znajduje się kilkadziesiąt gatunków chronionych roślin.
[reklama]
"Odkryte przez nas wycinki prowadzą do zniszczenia przyrodniczych i krajobrazowych walorów projektowanych rezerwatów.
Jak możemy mówić o skutecznej ochronie ojczystej przyrody, jeśli nawet w takie miejsca wjeżdża ciężki sprzęt, a 150-letnie drzewa padają pod piłami?
 Tak zdewastowany las traci także swój potencjał przeciwdziałania katastrofie klimatycznej. Gęsta sieć dróg do ściągania drewna wyciętych pni przyspiesza odpływ wody, co z kolei podnosi ryzyko powodzi i suszy na nizinach. Do tego dochodzi przesuszenie leśnej gleby, co bezpośrednio zwiększa emisję CO2" - napisała Inicjatywa Dzikie Karpaty.
Aktywiści alarmują, że
ilość wycinanego drewna w nadleśnictwie o 20% przewyższa naturalny przyrost:
"Mimo wyjątkowo wysokich walorów przyrodniczych, obecnie tylko pół promila (!) powierzchni nadleśnictwa jest objęte ochroną rezerwatową. Na pozostałym obszarze toczy się niezrównoważona gospodarka leśna - ilość wycinanego drewna o 20% przewyższa naturalny przyrost.
Mimo tak intensywnych cięć, Nadleśnictwo jest jednym z najbardziej deficytowych w Polsce
- co roku wymaga około 5 milionów złotych dopłaty.
Jest to związane z wysokimi kosztami administracyjnymi oraz prowadzeniem cięć w trudno dostępnych obszarach górskich
".
fot. Małgorzata Klemens / Inicjatywa Dzikie Karpaty
fot. Małgorzata Klemens / Inicjatywa Dzikie Karpaty
fot. Małgorzata Klemens / Inicjatywa Dzikie Karpaty
Zobacz też:

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Promujemy też Wasze materiały: donald.pl/sortownia.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj, dlaczego warto: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA