Logo
  • DONALD
  • "MOJA MAMA UMARŁA DUSZĄC SIĘ. NIE MA PROCEDURY, ŻEBY ZBADAĆ, CZY BYŁ TO KORONAWIRUS"

"Moja mama umarła dusząc się. Nie ma procedury, żeby zbadać, czy był to koronawirus"

22.03.2020, 07:50
Na
Facebooku
popularność zdobywa
wpis Tomka Ssaka Sikory,
który żali się, że
państwo nie wyposażyło ratowników medycznych
w sprzęt pozwalający
zbadać
, czy osoba którą
ratują nie jest zarażona koronawirusem.
Mężczyzna we wpisie przyznaje, że 3 dni temu podczas akcji ratowników medycznych
zmarła jego matka.
Nie wiadomo jednak, czy z powodu koronawirusa, czy z innych przyczyn.
"Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego.
Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus.
Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo.
Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył.
Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie" - żali się na Facebooku Sikora.
Sikora przyznaje, że miał także
problem z pochowaniem matki
, ponieważ urząd stanu cywilnego nie mógł wystawić aktu zgonu:
"
Urząd stanu cywilnego
, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników.
Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej.
Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami.
Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem
-
"Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama"
. W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę” - napisał na Facebooku.
"W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że
testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka.
Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%” - dodaje.
Sikora dodaje także, że przez brak testów na koronawirusa
polskie statystyki zachorowań będą wyglądały dobrze:
"Ze względu
na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.
Ze względu na strach przed odpowiedzialnością i wpisywanie zatrzymania krążenia w kartach zgonów oficjalna śmiertelność na wirusa będzie wyglądała korzystnie dla rządu” - napisał mężczyzna we wpisie.
W dalszej części mężczyzna odnosi się do konkretnych
działań politycznych,
które według niego wykonuje władza w czasie pandemii koronawirusa:
"Ze względu na niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego
rząd przeprowadzi wybory prezydenckie
. Ze względu na możliwość prowadzenia kampanii w trakcie epidemii partia rządząca wygra te wybory. Ze względu na zarządzanie przez specustawy rząd będzie mógł uznaniowo zawieszać dowolne prawa obywateli, co nie byłoby możliwe w przypadku wprowadzenia konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego.
A w tym czasie nasi najbliżsi będą umierać na niewydolność układu krążenia.
W dniu dzisiejszym partia rządząca tym krajem wykazuje silną skłonność do nieprzestrzegania norm społecznych i prawnych, nieliczenia się ze skutkami własnego postępowania, niedokształconym poczuciem winy, obniżonym do minimum krytycyzmem wobec własnego postępowania i zorientowaniem na korzyściach własnych, a do tego krótkoterminowych.
PS. Post nie powstał w celu podzielenia się moim bólem, który jestem zdecydowany przeżyć prywatnie. Wolałbym uniknąć czytania kondolencji i patrzenia na reakcje łezki.
Celem postu jest podzielenie się moimi doświadczeniami,
których przebieg odbiega radykalnie od obrazu rzeczywistości kreowanego przez polski rząd, zwrócenia państwa uwagi na
metody oszukiwania opinii publicznej,
oraz wykazania zagrożenia jakie niesie ze sobą zarządzanie poprzez specustawę a nie konstytucyjny stan nadzwyczajny" - napisał Sikora na Facebooku.
Wpis Tomka Ssaka Sikory udostępniono już
24 tysiące razy.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Promujemy też Wasze materiały: donald.pl/sortownia.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj, dlaczego warto: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA