zajmująca się szkoleniem pracowników zaprojektowała
"symulator zwalniania ludzi"
, a dokładniej
sztuczną inteligencję
, na której mogą ćwiczyć pracodawcy.
Barry to cyfrowy pracownik,
z którym szef staje twarzą w twarz dzięki
wirtualnej rzeczywistości.
Ten sposób nauki, wykorzystujący spotkanie z wirtualnym człowiekiem,
pozwala obserwować jego reakcje
na konkretne słowa. Dzięki temu symulator ma uczyć pracodawców, jak np. unikać "robienia scen", przyzwyczaja ich też do reakcji zwalnianych pracowników.
"Kiedy użytkownik w wirtualnej rzeczywistości
wchodzi w interakcję z Barrym wybiera wśród setek ścieżek potencjalnych dróg konwersacji
, aby efektywnwnie (lub nieefektywnie) zwolnić Barry’ego" - opisują producenci.
Wirtualna rzeczywistość coraz częściej wykorzystywana jest do
różnego rodzaju szkoleń
i zdaniem ekspertów trend ten obecny jest wyraźnie również na rynku pracy. Technologia pozwala zwiększyć poczucie realizmu, dzięki czemu można wykonywać ćwiczenia, które w innym wypadku byłyby niemożliwe. VR służy m.in. do nauki zadań związanych z bezpieczeństwem, ale jest również wykorzystywany do szkoleń nowych pracowników, np. w Walmarcie.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Na rynku podhalańskim są podmioty, w których 80-90 proc. letnich gości pochodzi z tego kierunku. Oni sygnalizują obawy o dalszy rozwój sytuacji". Zobacz więcej »