Logo
  • DONALD
  • ABORCYJNE AKTYWISTKI KRYTYKOWANE ZA POMOC W SELEKTYWNEJ ABORCJI JEDNEGO Z BLIŹNIĄT

Aborcyjne aktywistki krytykowane za pomoc w selektywnej aborcji jednego z bliźniąt

21.05.2026, 10:15
fot. East News / X / Instagram @aborcyjnydream
Szeroko komentowana jest dziś publikacja
Rzeczpospolitej
, która opisała, jak
aktywistki Aborcyjnego Dream Teamu miały pomóc kobiecie w 10. tygodniu ciąży w przeprowadzeniu tzw. selektywnej aborcji.
To zabieg, podczas którego usuwa się jeden płód ciąży bliźniaczej przy zachowaniu drugiego. Choć nie wiadomo, czy kobieta faktycznie zdecydowała się na aborcję, sprawa wywołała ogromne oburzenie, a Ordo Iuris już zgłosiło ją do prokuratury.
Na początku maja w mediach społecznościowych Aborcyjnego Dream Teamu pojawiło się nagranie, na którym
Justyna Wydrzyńska
- jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktywistek organizacji, opowiada o rozmowie, jaką odbyła z kobietą w 10. tygodniu ciąży bliźniaczej. Kobieta zadzwoniła na telefon Aborcji Bez Granic,
dopytując o kliniki aborcyjne w Czechach i Słowacji.
- Ta osoba jest
w chcianej, planowanej ciąży, ale ponieważ jest to ciąża bliźniacza, to ich to trochę zaskoczyło jako parę.
Oni nie planowali, nigdy nie myśleli o tym, żeby mieć dwójkę dzieci zamiast jednego. Więc tak naprawdę ich pierwszym pomysłem była
aborcja selektywna
- mówi na nagraniu Wydrzyńska.
Dodała, że "aborcja selektywna jest możliwa w Europie, są ośrodki, które to robią na różnych etapach ciąży" oraz że poinformowała o tym swoją rozmówczynię.
-
Uzyskała komplet informacji, które pozwoliły, żeby jej życie było spełnione -
stwierdziła.

Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.

Nie wiadomo, czy kobieta faktycznie zdecydowała się na zabieg
, ale sprawę szybko nagłośniły katolickie media oraz m.in.
Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek
, która w swoim tekście podkreślała "barbarzyńską metodę" aborcji selektywnej polegającą na zastrzyku z chlorku potasu. 
"Jakim horrorem musi być taka procedura, zarówno dla zabijanego malucha, który ginie w straszliwych męczarniach, jak i jego braciszka lub siostrzyczki, będących tuż obok, nie sposób sobie nawet wyobrazić" - czytamy na stronie fundacji.
Sprawą zainteresowała się również
Rzeczpospolita
, która skontaktowała się z
kliniką aborcyjną w Czechach
, podając się za kobietę w bliźniaczej ciąży, rozważającą aborcję selektywną. Na pytania redakcji odpowiedziała kobieta przedstawiająca się jako ginekolog, która podkreśliła, że w Czechach
"nie wykonuje się redukcji ciąży mnogiej, jeśli nie ma wad"
. Za jedyne miejsce w Europie, w którym przeprowadza się takie zabiegi, wskazała
Holandię
.
"Aczkolwiek to już zależy od lekarza, bo teoretycznie też tego się nie wykonuje na życzenie. Jest zbyt duże ryzyko uszkodzenia całej ciąży, stąd tego się na życzenie nie wykonuje" - podkreślono. 
Rzeczpospolita
sprawdziła również, że podobne informacje można znaleźć na stronach informujących o aborcji. Większość z nich wskazuje, że
ze względów moralnych
lekarze raczej nie decydują się na takie zabiegi, o ile nie ma do nich wskazań medycznych, np. występuje zagrożenie dla kobiety lub wada jednego z płodów.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Dziennik poprosił też o komentarz Aborcyjny Dream Team, który potwierdził, że tego typu zabiegi przeprowadza się zazwyczaj w Holandii. 
- Są one poprzedzone
konsultacjami
z odpowiednikiem polskiej pomocy społecznej, z lekarzem i położną. Pacjentka
jest informowana o zagrożeniach
dla drugiego płodu oraz o możliwości przerwania całej ciąży. Specjaliści radzą jej, czym się kierować przy wyborze płodu.
W efekcie tych rozmów część pacjentek zmienia swoje pierwotne nastawienie
- mówi Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu w rozmowie z
Rzeczpospolitą
.
-
Czy to kontrowersyjne? To zależy, czy w centrum uwagi postawimy ciążę, czy kobietę
, która może nie mieć możliwości wychowania dwójki dzieci, bo np. ma już ich kilkoro - dodaje.
Publikacja
Rzeczpospolitej
wywołała dziś falę komentarzy w mediach społecznościowych, a zdecydowana większość
krytykuje Aborcyjny Dream Team. 

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Ordo Iuris
już zapowiedziało, że kieruje sprawę do prokuratury. 
"W związku z informacją o udzieleniu przez Aborcyjny Dream Team pomocy w selektywnej aborcji ciąży bliźniaczej, @OrdoIuris skieruje zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pomocnictwa w aborcji - art. 152 § 2 k.k." - napisała Magdalena Majkowska z Ordo Iuris.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Przypomnijmy, że
Justyna Wydrzyńska
w 2023 roku została już
skazana
na 8 miesięcy ograniczenia wolności za przekazanie tabletek aborcyjnych kobiecie, której ciąża zagrażała zdrowiu. Wyrok został uchylony i skierowany do ponownego rozpatrzenia.
Sam Aborcyjny Dream Team już wielokrotnie wzbudzał
kontrowersje
. W 2018 roku oburzenie wywołały
koszulki z hasłem "Aborcja jest ok"
, w których aktywistki wystąpiły na okładce Wysokich Obcasów. W 2022 oburzenie wywołała natomiast 
informacja
, że wśród ciąż, które Aborcyjny Dream Team pomógł przerwać, najstarsza miała 37 tygodni. 
Zobacz też: 
 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA