Szerokim echem odbił się w mediach społecznościowych
wpis partii KORWIN
, która złożyła
życzenia urodzinowe Władimirowi Putinowi
. Z wyjaśnieniami przyszedł szef partii,
Janusz Korwin-Mikke
, który na Twitterze napisał o trollingu, ale stwierdził też, że "koledzy przesadzili".
"Wasza Ekscelencjo! My, Polacy z okazji pańskich urodzin życzymy dużo zdrowia, a w związku z pełnionym urzędem życzymy
udanej batalii o istnienie cywilizacji, sukcesów w krzewieniu wolnego rynku,
wprowadzania jeszcze niższych podatków, obrony tradycyjnych wartości i poprawienia stosunków polsko-rosyjskich. Życzymy przede wszystkim pogonienia resztek demokracji, czyli pańskiej koronacji. Jeszcze raz - dużo zdrowia! Pełne uszanowanie" - brzmiał opublikowany na Twitterze partii KORWIN wpis, któremu towarzyszy zdjęcie Putina.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wpis zyskał ponad 1 mln wyświetleń i wywołał spore oburzenie. W komentarzach zarówno krytykowano partię, jak i pytano, czy ktoś włamał się jej na konto.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"To jest trolling? Jak to rozumieć w ogóle?"
- zapytał
Krzysztof Stanowski
, udostępniając post.
"
Trolling przesadnie nierozgarniętego rusofila
- nieśmieszny zresztą" - odpowiedział mu Janusz Korwin-Mikke.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Krytyczne komentarze pojawiły się też pod jego postami. Gdy napisał, że musi odwołać wczorajszą wizytę w Poznaniu, szybko pojawiły się odpowiedzi, że "jedzie na urodziny Putina". W komentarzach wklejano też post partii KORWIN.
"Nie przeczytałem... Ale Koledzy przesadzili..."
- odpowiedział Korwin.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Na rynku podhalańskim są podmioty, w których 80-90 proc. letnich gości pochodzi z tego kierunku. Oni sygnalizują obawy o dalszy rozwój sytuacji". Zobacz więcej »