
Fot. Instagram @magdalena.ogorek
Magdalena Ogórek
, dziennikarka związana z telewizją wPolsce24, od pewnego czasu działa w mediach również jako influencerka. Regularnie publikuje w swoich mediach społecznościowych sponsorowane treści
promujące jednego z producentów naturalnych suplementów
.
Ogórek zasłynęła w mediach za sprawą działalności telewizyjnej. Wcześniej związana była ze stacją TVP, jednak od jesieni 2024 roku prowadzi programy publicystyczne na antenie telewizji
wPolsce24
. Wśród prowadzonych przez nią programów znajdują się m.in
Polityka na deser
,
Na linii ognia
, a także autorski program
Salon polityczny Magdaleny Ogórek
. Od jakiegoś czasu dziennikarka postanowiła rozszerzyć pole swojej działalności w sieci, podejmując się
współpracy z firmą produkującą suplementy diety
EkaMedica
. W jednym z pierwszych sponsorowanych postów, opublikowanym 28 października 2025 roku, Ogórek przyznała, że weszła na rynek influencer marketingu. Zapewniła jednocześnie, że zamierza polecać odbiorcom wyłącznie produkty wcześniej przez nią sprawdzone.
"Wchodząc jakiś czas temu na rynek influencer marketingu postanowiłam, że będę Państwu polecać tylko te produkty, których
sama z przekonaniem używam i za których jakość ręczę
" - napisała w poście sponsorowanym
Choć profile dziennikarki nie składają się wyłącznie z treści sponsorowanych, w ostatnim czasie pojawiło się ich stosunkowo dużo na jej kontach na Instagramie i Facebooku. Posty dotyczą głównie marki EkaMedica. Przykładowo na platformie Facebook pierwszy wpis we współpracy z tą marką opublikowano 28 października, a kolejne 12 listopada, 5 i 16 grudnia oraz 14 stycznia. Wśród postów sponsorowanych na jej profilu, w lutym zeszłego roku pojawił się również wpis, stworzony we współpracy z polskim producentem obuwia
Saway
.
Portal Wirtualnemedia.pl zapytał o działalność dziennikarki w nowym obszarze
Michała Szałapskiego, kierownika biura PR Grupy, nadawcy wPolsce24
. Przekazał on, że nadawca nie ingeruje w treści publikowane przez swoich pracowników, o ile są one zgodne z obowiązującym prawem.
-
Nie ingerujemy w prywatne treści publikowane w mediach społecznościowych
przez naszych pracowników,
jeśli nie naruszają one standardów etyki i ogólnie przyjętych zasad społecznych - przekazał w rozmowie.
Głos w sprawie zabrała sama
Magdalena Ogórek
, która w rozmowie z portalem wyjaśniła, skąd wziął się pomysł na rozwój działalności influencerskiej. Przyznała, że gdy pracowała w telewizji publicznej nie mogła pozwolić sobie na tego typu działalność.
- Jestem publicystką, ale przede wszystkim naukowcem i założycielką Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nie jest jednak tajemnicą, że społeczeństwo bardzo często czyta o mnie na portalach plotkarskich, czyli
jestem również, czy tego chcę, czy nie, tzw. celebrytką
- oceniła Ogórek. - Nie lubię tego słowa, jednak tak mnie zaklasyfikowano. W związku z tym w minionych latach bardzo często zwracały się do mnie różne firmy z zapytaniami o promocję ich produktów. Z uwagi na pracę w telewizji publicznej nie mogłam podejmować tego typu działalności, natomiast dzisiaj pracuję w prywatnej stacji.
Dodała również, że
do podjęcia takiej decyzji skłoniła ją sytuacja życiowa
.
- Aktualnie sprawuję opiekę nad moim byłym mężem, który jest bardzo chory. Poza tym mam córkę na studiach. Wszystko to wymaga odpowiednich nakładów finansowych - przyznała.
Zdradziła również, że jej decyzja spotykała się z pozytywnym odbiorem internautów.
- Trochę bawię się tymi sesjami, jest to bardzo miłe, sesje są bardzo ładne, estetyczne. Spotykam się z samymi
pozytywnymi, serdecznymi komentarzami
- przyznała.