Logo
  • DONALD
  • MINISTER ŻUREK TEŻ JEST ZDZIWIONY, ŻE PROKURATURA TRZEPAŁA DZIENNIKARZY UJAWNIAJĄCYCH AFERĘ, A NIE AFERĘ

Minister Żurek też jest zdziwiony, że prokuratura trzepała dziennikarzy ujawniających aferę, a nie aferę

28.10.2026, 15:45
fot. East News / X @w_zurek
Nie milkną echa sprawy dotyczącej zabiegu krewnego senatora Tomasza Lenza w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, ujawnionej przez dziennikarzy WP. Temat wywołał wiele kontrowersji, nie tylko za sprawą ujawnienia nieprawidłowości, do których doszło w placówce, ale również z powodu
działań prokuratury względem dziennikarzy
.
Reporterzy Wirtualnej Polski ustalili, że syn polityka przeszedł zabieg w szpitalu, poza kolejnością, co potwierdziła kontrola przeprowadzona przez NFZ. Okazało się również, że zabieg nie był zakontraktowany ze środków publicznych, a został wykonany w trakcie dyżuru przez personel szpitala. W związku z tym na placówkę nałożono
karę w wysokości 134 tysięcy złotych
za "udzielenie świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych". 
Tomasz Lenz został natomiast usunięty z szeregów partii
.
Gdy dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do sprawy, polityk stwierdził, że sprawa dotyczy sfery prywatnej i tajemnicy medycznej i
zagroził dziennikarzom krokami prawnymi za próby zbierania informacji
. Wówczas o sprawie zawiadomiono prokuraturę. Z ustaleń WP wynika, że śledztwo w sprawie ewentualnego narażenia szpitala na szkodę początkowo toczyło się niezwykle wolno. Intensywnie prowadzono natomiast postępowanie dotyczące wycieku informacji do mediów, które wszczęto z zawiadomienia samego senatora Lenza. Serwis podkreśla jednak, że to nie Wirtualna Polska przekazała publicznie informacje o tym, kto był pacjentem oraz na czym polegał sam zabieg. Te informacje zdradzili publicznie senator Lenz i jego partyjni koledzy.
Mimo to policja i prokuratura miały podjąć działania w celu ustalenia informatorów dziennikarza. Wirtualna Polska odmówiła ujawnienia swoich źródeł, powołując się na prawo prasowe, co miało się jednak nie spodobać śledczym. W konsekwencji zażądali wydania telefonu od dyrektora aleksandrowskiego szpitala, Mariusza Trojanowskiego,
grożąc mu
przeszukaniem i przymusowym odebraniem urządzenia. Jak podaje Wirtualna Polska, służby były zainteresowane jego kontaktami z autorem artykułu o Tomaszu Lenzu,
Michałem Janczurą
.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Tymczasem głos w sprawie zabrał
prokurator generalny Waldemar Żurek
, który w serwisie X opublikował wpis dotyczący dotychczasowych działań prokuratury. Jak stwierdził, o podjętych czynnościach względem dziennikarzy Wirtualnej Polski dowiedział się z mediów. Jednocześnie wytłumaczył, że prokuratura jest systemem niezależnym, a prokuratorzy prowadzący daną sprawę "samodzielnie decydują o podejmowanych czynnościach dowodowych w poszczególnych postępowaniach".
Zaznaczył jednak, że zdaje sobie sprawę jak ważna jest wolność słowa oraz prawo do informowania obywateli. W związku z tym poinformował, że wraz Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem podjęli działania, aby
zbadać, czy nie doszło do naruszeń praw i wolności obywatelskich
.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »

Źródła:

1. https://twitter.com/w_zurek/status/2115417625559806055https://twitter.com/w_zurek/status/2115417625559806055
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA