
fot. East News
Z najnowszego badania przeprowadzonego przez ośrodek IFOP dla stacji LCI, dziennika Le Figaro oraz radia Sud Radio wynika, że
Marine Le Pen umacnia swoją pozycję liderki
przed zbliżającymi się
wiosennymi wyborami prezydenckimi we Francji.
Sondaż, który został zrealizowany w połowie października na próbie blisko dwóch tysięcy dorosłych Francuzów, wykazał wzrost poparcia dla przewodniczącej Zjednoczenia Narodowego w pierwszej turze
do poziomu 34-38 procent
, zależnie od wybranego wariantu kontrkandydatów ze strony centrum. To o dwa punkty procentowe lepszy wynik w porównaniu z wynikami z początku miesiąca.
Przedstawiono także
hipotetyczne pojedynki w drugiej turze
. Według badania reprezentantka skrajnej prawicy
pokonałaby każdego z potencjalnych rywali
. Największą przewagę uzyskałaby w pojedynku z liderem skrajnej lewicy Jean-Lucem Mélenchonem, zdobywając aż 68 procent głosów. W przypadku rywalizacji z przedstawicielem socjaldemokracji Raphaëlem Glucksmannem mogłaby liczyć na 57-procentowe poparcie, natomiast w starciu z byłym premierem Édouardem Philippem wygrałaby stosunkiem 56 do 44 procent.
Według francuskiej prasy na tak wysokie notowania Le Pen miały
wpływ ostatnie wydarzenia w kraju
. Badanie przeprowadzono bezpośrednio po fali ogólnokrajowych protestów dotyczących wysokich kosztów życia, które w wielu miejscach przerodziły się w gwałtowne starcia i zamieszki. Francuskie miasta zostały zdewastowane, a na ulicach dochodziło do masowych grabieży, co zmusiło lokalne władze do wprowadzenia zakazów zgromadzeń oraz godzin policyjnych.
Warto również zauważyć, że wzrost poparcia dla skrajnej prawicy zbiegł się w czasie ze
zmianą jej stanowiska wobec Kremla
. Marine Le Pen oraz Jordan Bardella jednoznacznie sprzeciwili się możliwości wywierania nacisków czy stosowania gróźb przez Rosję wobec Francji.