, w którym pracownicy tygodnika skarżyli się, że Lis przez lata zachowywał się wobec podwładnych w sposób, który można uznać za mobbingujący.
Tomasz Lis najpierw sugerował pozew, a potem przekazał mediom, że rozmawia z prawnikami, czy nie pozwać o ochronę dóbr osobistych zarówno Szymona Jadczaka, jak i Wirtualną Polskę. Były naczelny
Newsweeka
twierdzi, że materiał zebrany przez Jadczaka to bzdury:
Teraz Wirtualne Media informują, że dziennikarz
do tej pory nie zdecydował się wystąpić z pozwem względem Jadczaka.
Nie przysłał też pozwu do Wirtualnej Polski.
Serwis ustalił także, że pozwu nie otrzymał Ryszard Holzer, któremu działaniami prawnymi zagroziło w lipcu wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska. Dziennikarz opublikował wówczas, jak wyglądała współpraca z Lisem.
Tymczasem Tomasz Lis przeprasza dziś na Twitterze za podważanie rzetelności zawodowej
Bogdana Rymanowskiego
. Do sprawy dręczenia pracowników Newsweeka i braku zapowiadanych pozwów się nie odnosi.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.