Logo
  • DONALD
  • HOŁOWNIA SKARŻY SIĘ, ŻE KSIĄDZ ODMÓWIŁ MU UDZIELENIA KOMUNII

Hołownia skarży się, że ksiądz odmówił mu udzielenia komunii

16.01.2020, 07:35
8 grudnia
Szymon Hołownia
ogłosił swój start w wyborach prezydenckich.
Hołownia jest aktywny w mediach społecznościowych. Tym razem opisał
sytuację,
która
spotkała go podczas wieczornej mszy w kościele pw. Świętej Trójcy
obsługiwanej przez karmelitów bosych
na warszawskim Solcu.
Ksiądz
odprawiający mszę świętą
odmówił Hołowni udzielenia komunii.
Kiedy zapytał księdza dlaczego, ten odpowiedział, że nie pozwala mu na to sumienie. Ostatecznie po chwili dyskusji karmelita udzielił komunii Hołowni:
"Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu, przychodzę tu często.
Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym.
Przez parę dekad doświadczyłem w moim Kościele wiele, odmawiano mi komunii na rękę, pokrzykiwano że nie tak stoję, ale to - publiczny osąd sumienia - przyznam: wprawia mnie w osłupienie.
Pytam: "Dlaczego?". Ksiądz, nadal odwrócony do innych, odpowiada: "Nie.
Sumienie mi nie pozwala. Za poglądy, które pan głosi".
Odpowiadam mu: "Ale które? I przecież nie wie ksiądz nic o moim sumieniu, motywacjach, nie rozmawiał ksiądz ze mną, nie zna mnie ksiądz, nie jest moim spowiednikiem".
Na ten dialog patrzy cały kościół. Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy.
Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita)
grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową
, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku" - napisał na Facebooku Hołownia.
W dalszej części wpisu Hołownia próbuje wytłumaczyć zachowanie księdza:
"Żeby była jasność:
grube emocje opadły mi pięć minut później.
Nie mam wątpliwości, że ów kapłan w duchu miał dobre intencje. Chciał pewnie bronić Kościoła, Jezusa, bliskich sobie wartości. Pytanie tylko, czy na pewno powinien ich bronić przede mną. Pytanie, czy powinien to robić bez rozmowy z tym, którego publicznie ze wspólnoty wyklucza.
Pisząc to wiem dobrze, że za chwilę z satysfakcji omdleje cała prawa strona, wychwalając pod niebiosa bohaterstwo kogoś, kto upokorzył "heretyka". Dla mnie ważniejsze jest jednak to, by powiedzieć głośno, że od dziś wiem też, jak czują się ci wszyscy, którzy tyle razy opowiadali mi o przeżywanym w moim Kościele poczuciu wykluczenia ze wspólnoty, a ja mogłem tylko kiwać głową. Szli do domu, a uznano że źle wypełnili formularz i zostali wyproszeni z urzędu. Było to więc potrzebne doświadczenie.
Ja sobie oczywiście poradzę, z Kościoła nikt mnie tak łatwo nie wyrzuci,
tę świątynię - w trosce o komfort pracujących tam duchownych i swój - omijał będę szerokim łukiem, znam inne, w których preferuje się otwarte ramiona nie grożące palce. Zastanawiam się jednak, gdzie doszliśmy - nie tylko przecież w Kościele - skoro przy wątpliwościach (każdy może je mieć) nie pada najpierw: "Zapraszam pana później na herbatę, mam parę pytań, pogadajmy".
Że zamiast przyjmować człowieka pytajnikiem, przyjmuje się wykrzyknikiem. Że osąd i wykluczenie jest zanim jest rozmowa.
Dziś jeszcze mocniej czuję, że trzeba zrobić wszystko co się da (i nie da), by to zmienić. Bo my to musimy zmienić. Zanim to do szczętu zmieni nas" - stwierdza.
Po kilku godzinach kandydat na prezydenta edytował post i
poinformował, że otrzymał przeprosiny od rzecznika archidiecezji warszawskiej. Zapowiedział też, że nie będzie składał żadnych skarg.
"EDIT: Po lekturze tego posta zadzwonił do mnie przed chwilą z przeprosinami rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej (ma mój telefon, bo na dziennikarskiej stopie znamy się od lat). Zapowiedział, że sprawa zostanie formalnie wyjaśniona, a ów zakonnik złamał kościelne przepisy, one bowiem wyraźnie stanowią w jakiej sytuacji można odmówić komuś komunii, i jak się o tym mówi, a w tym wypadku ani nie było takiej potrzeby, ani forma nie była zgodna z prawem. Przeprosiny przyjąłem, żadnych formalnych skarg składał rzecz jasna nie będę" - napisał.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Walczymy o więcej dystansu i zdrowego rozsądku w polskich mediach.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj nasz manifest na Patronite: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA