Logo
  • DONALD
  • UOKIK DAŁ KLAPSA NA 900 TYS. ZŁ KAR DLA PRZEDSIĘBIORCÓW WCISKAJĄCYCH "GARNKI" SENIOROM NA POKAZACH HANDLOWYCH

UOKiK dał klapsa na 900 tys. zł kar dla przedsiębiorców wciskających "garnki" seniorom na pokazach handlowych

17.01.2022, 07:40
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Tomasz Chróstny przekazał w komunikacie, że nałożył ok.
916 tys. zł grzywien
na cztery podmioty za naruszenia praw konsumentów. Chodziło o przedsiębiorców sprzedających produkty na pokazach.
Jak przekazano firma
Magforte
, organizującą pokazy, na których sprzedaje urządzenia do magnetoterapii, otrzymała
433,6 tys. zł
grzywny. Ukarany został też jedyny członek jej zarządu Robert Jaromin, ma on zapłacić
250 tys. zł.
- Menedżer, który umyślnie dopuścił do nieuczciwych praktyk wobec konsumentów, powinien osobiście ponosić za to odpowiedzialność. Dlatego zdecydowałem o nałożeniu 250 tys. zł kary na jedynego członka zarządu spółki Magforte. Zatwierdzał on treści ulotek z zaproszeniami na badania, szkolił handlowców i nadzorował sposób prowadzenia przez nich pokazów - wyjaśnił w komunikacie Tomasz Chróstny.


Urząd zarzucił firmie rozpowszechniane przez nią ulotek z zaproszeniami na "
Scan układu krążenia
", które miały przypominać informację o niekomercyjnych badaniach medycznych.
Spółka miała także wprowadzać konsumentów w błąd, co do stanu ich zdrowia po to, aby namówić ich na zakup kosztownych urządzeń, które miały ich wyleczyć:
-
"Badania" są przeprowadzane, a potem ich wyniki interpretowane przez handlowców
, a więc osoby bez wykształcenia medycznego. Co więcej, odbywają się one przy wykorzystaniu przyrządu, który nie jest wyrobem medycznym, tylko - jak wynika z jego instrukcji - służy do doboru diety i kosmetyków - opisano w komunikacie UOKiK.


Członek zarządu firmy Robert Jaromin został "ukarany za umyślne dopuszczenie do nieuczciwych praktyk wobec konsumentów".


Kolejna firma, która została ukarana przez UOKiK to
Geriamedica
. Otrzymała ona
138,4 tys. zł kary
za klauzule niedozwolone stosowane w umowach i 46,1 tys. zł brak współpracy z urzędem.
Geriamedica podczas spotkań z konsumentami oferowała im
pakiety medyczne kosztujące nawet 14,2 tys. zł.
- Spółka zastrzegała sobie prawo do zmiany wykazu placówek, przy czym konsumenci nie mogli w takiej sytuacji zrezygnować z jej usług bez ponoszenia kosztów. Tymczasem dla starszych osób przychodnia blisko domu lub z dobrym dojazdem mogła być jednym z powodów zakupu pakietu. Ponadto spółka automatycznie przedłużała umowy, jeśli konsument 3 miesiące wcześniej nie zadeklarował, że nie jest tym zainteresowany. Wymagała więc pamiętania o terminie i podjęcia dodatkowych działań przez osoby, które nie chcą dalej korzystać z jej usług - wyliczono w komunikacie UOKiK.
 - Trzecia klauzula zawierała wysokie kary umowne dla konsumentów, którzy chcieli rozwiązać kilkuletnią umowę przed terminem, nawet jeśli z góry zapłacili za cały okres jej trwania. Natomiast dla siebie spółka nie przewidywała żadnych kar w przypadku niewywiązywania się z umowy - dodano.


W połowie 2020 roku firma przestała współpracować z UOKiK, w związku z czym nałożoną na nią dodatkową karę.
Oprócz tego grzywny nałożono także na dwie osoby prowadzące działalność pod nazwą
Panaceum Zdrowia
, która umawiała konsumentów na pokazy organizowane przez Magforte. Miała ona
nie informować konsumentów o handlowym celu pokazów:
 - Konsumentom, którzy zadzwonili na numer z ulotki, telemarketerzy przedsiębiorcy sugerują, że mają do czynienia z infolinią placówki medycznej i zapisują się na badania. Podczas rozmów z "ogólnopolską rejestracją" są informowani o przeciwskazaniach i zaleceniach co do diety przed badaniem, nie ma natomiast żadnej wzmianki o handlowym celu spotkania - Podaje UOKiK.
 Łukasz Sadowski z Panaceum Zdrowia ma zapłacić
18,4 tys. zł grzywny.
30 tys. zł. grzywny
otrzymała także Natalia Bal prowadząca firmę
Homexpert w Gorzowie Wielkopolskim
. Organizowała ona pokazy w domach konsumentów, podczas których sprzedawała sprzęt AGD i urządzenia do masażu. Kobieta miała oszukiwać konsumentów, co do możliwości odstąpienia od nich od umowy, a także manipulować cenami i wprowadzać w błąd co do ofert promocyjnych:
- Pierwszy zarzut dotyczył
fikcyjnych promocji
- przedsiębiorca podaje klientom ceny z katalogu, po których nigdy nie prowadzi sprzedaży, a następnie oferuje obniżkę, aby zakup uczynić atrakcyjnym. Co więcej, sam nabywał produkty wielokrotnie taniej. Przykładowo odkurzacz wg ceny katalogowej kosztował 5900 zł, a w rzekomej „promocji” - 2900 zł, przy czym nawet wtedy marża przedsiębiorcy jest bardzo wysoka - opisano w komunikacie UOKiK.
- Druga
nieuczciwa praktyka to wprowadzanie konsumentów w błąd
co do braku możliwości odstąpienia od umowy. Przedsiębiorca zamieszczał w umowach np. takie adnotacje "Towar wydano na miejscu, rozpakowano, zerwano plombę, urządzenie nie podlega zwrotowi", "Oferta wyprzedaży letniej, towar pokazowy, nie podlega zwrotowi". Tymczasem zakup w promocji czy rozpakowanie opakowania (z wyjątkiem filmów czy nagrań oraz rzeczy dostarczanych w zapieczętowanych opakowaniach, których nie można zwrócić ze względów zdrowotnych lub higienicznych) w niczym nie ogranicza prawa do bezkosztowego odstąpienia w ciągu 14 dni od umowy zawartej na pokazie - dodano.
Zobacz też:

Masz Telegram? Sprawdź nasz kanał

Wysyłamy świeże newsy i wideo prosto na Telegram. Kliknij, to niczego nie przegapisz: 

https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA