Logo
  • DONALD
  • MENTZEN Z NIEOCZEKIWANYM WSPARCIEM DLA PEŁCZYŃSKIEJ-NAŁĘCZ: SZKODA, ŻE PRZEGRAŁA

Mentzen z nieoczekiwanym wsparciem dla Pełczyńskiej-Nałęcz: szkoda, że przegrała

25.10.2026, 14:15
Fot. East News / X: @Kpelczynska
W czwartek
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
poinformowała na swoim Twitterze, że
ustępuje z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej
oraz przewodniczącej Polski 2050. Jak uargumentowała, odchodzi, ponieważ
"wartości są dla niej ważniejsze niż stołki"
. Jej decyzję skomentowało wielu polityków koalicji rządzącej, w tym sam premier Donald Tusk, stwierdzając, że Pełczyńska-Nałęcz jest
"politycznie pogubiona"
, a jej odejście nie utrudni pracy rządu. Pisaliśmy o tym tutaj:
Szymon Hołownia
z kolei przyznał, że o decyzji byłej minister dowiedział się z mediów społecznościowych. W sobotę po południu poinformował, że
Pełczyńska-Nałęcz została usunięta z Polski 2050
ze względu na działanie na szkodę partii.
"To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale - wobec znanych faktów - niestety nieuniknione. Zarząd @PL_2050 podjął decyzję o usunięciu z partii @Kpelczynska za
»działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii«
", napisał Hołownia na swoim profilu.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Decyzję o jej usunięciu skomentowała sama Pełczyńska-Nałęcz:
"
Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię.
Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia. Drogi Szymonie, wiem, że się starasz.
Ale kierownik i tak nie doceni.
Tyle w temacie", czytamy w jej wpisie. Określenie "kierownik" ma odnosić się do Donalda Tuska.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Niespodziewany głos w sprawie zabrał
Sławomir Mentzen
, publikując wpis wyrażający
rozczarowanie, że Pełczyńska-Nałęcz opuściła rząd
. Jak tłumaczy, pomimo różnic poglądowych, uważał ją za polityczkę, która walczyła o swoje racje, w przeciwieństwie do reszty koalicjantów i członków Polski 2050, którym "bardziej zależało na stołkach".
"Trzeba jednak przyznać, że
w tym rządzie była chyba jedynym politykiem, któremu o coś chodziło
. Rzeczywiście chciała coś zmieniać, często na gorsze, ale chciała. Dlatego musiała wejść na ścieżkę kolizyjną z Tuskiem, który panicznie boi się jakichkolwiek reform", pisze Mentzen.
"Jedyne czym mogła grać, to większość sejmowa. To było jedyne narzędzie do walki z Tuskiem […]. Grożba zmiany marszałka,
groźba zmiany premiera
", opisuje dalej poseł Konfederacji. Jego zdaniem, kolegom partyjnym Pełczyńskiej-Nałęcz zbyt zależało na pozostaniu w koalicji, aby dało się z nimi współpracować. "Dowodziła bandą baranów, bez jaj, bez przekonań, bez siły woli. Dlatego
Tusk mógł ją publicznie upokarzać, mobbingować, obrażać
."
Jak wyjaśnił w dalszej części, Pełczyńska-Nałęcz dała przykład, że jedynym sposobem na wprowadzenie zmian w Polsce, jest
"brutalne zmuszenie koalicjantów"
, do czego wymagane są siła i ryzykowne zagrania. W innym przypadku, jego zdaniem, konsekwencją będzie podzielenie losu byłej minister i "kompletny brak sprawczości".
"
Szkoda, że Pełczyńska-Nałęcz przegrała.
Zdecydowanie wolę się spierać z kimś, komuś o coś chodzi, kto ma jakieś wartości i przekonania, niż z bandą baranów bez poglądów, które sprzedadzą własną ciotkę za paczkę fajek", podsumował Mentzen.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA