Sejm odrzucił projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego
, który zakładał
zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast
. Ostateczna decyzja zapadła minimalną większością głosów - za przyjęciem zmian opowiedziało się
213 posłów, przeciw było 215
, a 9 wstrzymało się od głosu.
Przeciwko głosowali wszyscy obecni członkowie klubów PiS, Rozwój Plus, Konfederacji Korony Polskiej i Razem. Partia Razem złożyła - ostatecznie nieprzyjęty - wniosek o odrzucenie projektu w całości. Z kolei za zniesieniem dwukadencyjności głosował tylko PSL. W szeregach Koalicji Obywatelskiej znalazło się czterech posłów, którzy byli przeciw przyjęciu ustawy. To Klaudia Jachira, Małgorzata Tracz, Franciszek Sterczewski i Robert Dowhan. W Centrum głos "za" oddało 12 z 14 parlamentarzystów, w Polsce 2050 - równo połowa, bo 6 z 12, w tym szef klubu Szymon Hołownia. Jeśli chodzi o Lewicę, to przeciw zagłosowało sześcioro posłów, w tym Anna Maria Żukowska, Daria Gosek-Popiołek i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Od głosu wstrzymał się Włodzimierz Czarzasty. Konfederacja również podzieliła się w tej sprawie. Siedmioro z 16 głosujących posłów tego ugrupowania, m.in. Krzysztof i Karina Bosakowie, Przemysław Wipler i Michał Wawer, zagłosowało za odrzuceniem projektu. Wstrzymały się cztery osoby, w tym Konrad Berkowicz i Sławomir Mentzen.
Tym samym
dotychczasowe zasady sprawowania władzy w samorządach zostają utrzymane
. Obecnie obowiązujące przepisy stanowią, że ta sama osoba może stać na czele gminy lub miasta maksymalnie przez dwie następujące po sobie kadencje.
Projekt ustawy w tej sprawie przedłożyli do Sejmu politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Od momentu wprowadzenia ograniczeń w 2018 roku konsekwentnie przekonywali, że przepis ten osłabia lokalne społeczności, pozbawiając je możliwości wyboru sprawdzonych i doświadczonych liderów. Propozycja nowych przepisów oprócz rezygnacji z limitu kadencji zakładała również zniesienie zakazu jednoczesnego kandydowania na gospodarza gminy oraz do rady powiatu lub sejmiku województwa.
Lider PSL i wicepremier
Władysław Kosiniak-Kamysz
zapowiedział, że jego ugrupowanie
nie rezygnuje z reformy przepisów wyborczych, lecz zmienia kierunek działań
. Politycy PSL zadeklarowali dążenie do wprowadzenia analogicznego limitu dwóch kadencji dla posłów i senatorów, argumentując na platformie X, że skoro ograniczenia obowiązują na szczeblu lokalnym, to
jednakowe zasady powinny dotyczyć także parlamentarzystów.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Dwukadencyjność w samorządach
od lat dzieli polityków wszystkich opcji politycznych
. Podczas gdy zwolennicy jej zniesienia podnosili argumenty o możliwości kontynuowania długofalowych strategii i utrzymania stabilności rozwoju, przeciwnicy podkreślali zalety rotacji, wskazując na potrzebę świeżego spojrzenia w samorządach i przeciwdziałanie tworzeniu się trwałych, lokalnych układów władzy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.