Tym razem w ramach nich urządzili sobie sesję Q&A. Jedno z pytań dotyczyło zarobków i
odprowadzanych podatków
. Influencerka postanowiła podzielić się swoją refleksją na temat odprowadzanych przez nią podatków.
Influencerka stwierdziła, że rozlicza się w Polsce, ale
chciałaby robić to poza granicami kraju
. Dalej żaliła się, że
płaci wysokie podatki,
a tak naprawdę nie korzysta z usług publicznych:
- W Polsce się rozliczamy, płacimy polskie podatki. Czasami mnie zaskakuje, właśnie ludzie mówią: "Czy wy się na pewno rozliczacie w Polsce?". To by było bezprawne, gdybyśmy tutaj siedzieli i nagrywali, musimy się rozliczać w Polsce, ALE ja bym bardzo chciała się rozliczać za granicą. Bo ja na przykład
nie korzystam z żadnych tych wszystkich, nie wiem, usług, z kasy chorych, wszędzie chodzę prywatnie
, za wszystko płacę i chciałabym płacić mniejsze podatki, bo płacę strasznie duże. Każdy chce jak najmniej płacić, umówmy się - powiedziała.
Dodała, że jak ktoś musi zapłacić duże kwoty w podatku, to boli jeszcze bardziej:
- My się nawet nie staramy mniej płacić, bo nie ma jak. Tylko też jest tak, że jeżeli nawet mniej się zarabia, to aż tak też nie boli oddawanie tych podatków,
jak zarabiasz naprawdę duże kwoty i nagle oddajesz takie... To bardziej boli,
jak oddajesz nagle, nie wiem, no, nie chcę mówić ile, ale... - dodała.
Na to odpowiedział jej Luka, który stwierdził, że to nieprawda, i dodał, że osoby, które zarabiają mniej, muszą jeszcze za to przeżyć:
- Ale, co by nie było, jak pomyślisz sobie: a, dobra, w tym miesiącu - dam przykład tylko taki, nie mówię o nas - trzeba zapłacić 200 tysięcy podatku. Za co? Wiesz, o co chodzi - za co?- odpowiedziała mu Andziaks.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Podatkom Andziaks postanowił się przyjrzeć inny influencer -
Pan od Podatków
. Zwraca uwagę, że w głównej spółce, w której Andziaks miała 12 mln przychodu i
prawie 3 mln zysku, influencerka zapłaciła 26 025 zł podatku
. Z kolei na minimalnej krajowej odprowadza się więcej, bo 26 213 zł i 16 gr:
- No to sprawdźmy, co oznaczają te strasznie duże podatki. Pani Andżelika Trochonowicz, czyli Andziaks, nie prowadzi działalności gospodarczej jednoosobowej. Prowadzi za to kilka spółek, jest członkiem zarządu w kilku spółkach i właścicielką w kilku spółkach. Twinkle Candle, Poznań, no jeszcze jest zbyt młodą spółką, żebyśmy widzieli, ile płaci podatków. Druga spółka to Teacura, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Ze sprawozdania finansowego za 2025 rok wynika, że zapłaciła ona 6285 zł podatku przy przychodzie 271 000 zł i zysku 63 000. Główna spółka pani Andżeliki to Twinkle Candle. Spółka ta w 2025 roku miała 12 milionów złotych przychodu. Zysku prawie 3 miliony złotych. Podatek dochodowy zapłacony przez tę spółkę to 26 025 zł. Czyli poniżej 1%.
Jeżeli jesteś na minimalnej krajowej,
to suma podatków i wszystkich składek społecznych i zdrowotnych i innych funduszy, które odprowadza za ciebie pracodawca w skali roku, to
26 213 zł i 16 gr.
Więc jeżeli jesteś na minimalnej krajowej, to w tamtym roku
odprowadziłeś więcej do budżetu państwa niż Andziaks
ze spółki, która zarobiła trzy bańki - mówi na nagraniu influencer.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"W ustawie rządowej o maksymalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia każdy banan z plecami jak pan K. bedzie mogl zarabiać 900 tysięcy zł.". Zobacz więcej »