Logo
  • DONALD
  • BYŁY ORDYNATOR ZE SZPITALA POŁUDNIOWEGO STWIERDZIŁ W KANALE ZERO, ŻE "DAWID KACPRZYK ODPOWIADA ZA TO, ŻE TAM UMIERALI LUDZIE"

Były ordynator ze Szpitala Południowego stwierdził w Kanale Zero, że "Dawid Kacprzyk odpowiada za to, że tam umierali ludzie"

24.06.2026, 06:30
fot. Facebook @dawidkacprzykradny / YouTube @KanalZeroPL
Wciąż nie milkną echa
afery w Szpitalu Południowym w Warszawie
. Kilka dni temu
Gazeta Wyborcza
opisała przypadek lekarza
Dawida Kacprzyka
, który w ciągu roku  w tamtejszym szpitalu za świadczenia medyczne miał zarobić
1,6 mln złotych
. Kacprzyk jest lekarzem z niewielkim doświadczeniem i nie posiada specjalizacji, bez której nie powinien pełnić funkcji koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego.
Okazało się też, że jest
politykiem Koalicji Obywatelskiej
. Serwis zero.pl dotarł do wewnętrznej dokumentacji szpitalnej i grafików Dawida Kacprzyka za 2025 rok. Wskazuje jednak, że często mimo dyżurów wynikających z grafiku, lekarz miał pojawiać się w innych miejscach, np.brał udział w wywiadach telewizyjnych, czy spotkaniach z innymi politykami. Ostatecznie Miasto poinformowało, że przeprowadzi kontrolę w szpitalu.
Sprawę bada także prokuratura, Narodowy Fundusz Zdrowia i Naczelna Izba Lekarska.
Kacprzyk został usunięty z szeregów Koalicji Obywatelskiej i zwolniony ze szpitala. Miał także skorygować faktury i oddać szpitalowi 500 tys. złotych. 
Wczoraj
gościem Krzysztofa Stanowskiego
w Kanale Zero był lekarz,
były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym dr Emil Jędrzejewski
. Lekarz miał
alarmować władze szpitala
o problemach na oddziale ratunkowym, a później
zainteresować sprawą samego prezydenta Warszawy
. Zadzwonił do niego, jednak otrzymał informację, by wysłać wiadomość na jednym z komunikatorów. Wysłał szczegółową wiadomość na WhatsAppie, jednak jak twierdzi do dziś wiadomość nie została odczytana przez Trzaskowskiego. Niedługo później miał stracić pracę.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

We wczorajszej rozmowie w Kanale Zero Jędrzejewski
mówił o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w szpitalu
. Potwierdził, że w szpitalu działał specjalny salonik VIP, w którym na wizyty lekarskie mieli oczekiwać politycy i ich rodziny:
 - Istniał faktycznie. Tak. Ja w nim nigdy nie byłem - odparł.
- Ten salonik VIP to nic. Jeśli kogoś przeniesie się z normalnego świata, do świata, który funkcjonował tam, mówię o moich doświadczeniach medycznych, to są to rzeczy nieprawdopodobne – dodał chirurg. 
Twierdzi, że pacjenci przebywali w szpitalu często dużo dłużej, niż powinni, ponieważ nie miał ich kto wypisać:
- Okazuje, że przyczyna była taka trywialna.
Nie miał ich kto wypisać
- wytłumaczył.
W dalszej części rozmowy Jędrzejewski stwierdził, że na oddziale, którym miał zarządzać Kacprzyk, ginęli ludzie:
-
Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy.
To jest sedno całego zamieszania. Traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty. To się kończy czymś, czego nie jestem w stanie zaakceptować. To się kończy, że niezależnie od tego, jakie są konsekwencje prawne... Są wartości w życiu - mówił.
Lekarz stwierdził, że sprawą powinni zająć się śledczy i przeanalizować każdy przypadek śmierci:
- W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie.
Każdy przypadek śmierci na SOR powinien być przeanalizowany
- powiedział. 
Jędrzejewski powiedział, że
w szpitalu dochodziło do sytuacji, kiedy osoby przyjęte na SOR umierały niezaopiekowane
i pracownicy oddziału "przypominali sobie" o nich po kilku godzinach. Dodał, że personel odnajdywał pacjentów martwych w toalecie i wykonywał im tomografie. Na pytanie prowadzącego, po co, lekarz stwierdził, że po to, by zamaskować nieprawidłowości:
-
Po trzech, czterech godzinach ktoś sobie przypomina, gdzie jest pacjent
. I znajduje tego
pacjenta martwego
, i z jakiegoś powodu pacjentowi martwemu
wykonuje się tomografię
. Po to, żeby coś tam markować, żeby robić dokumentację. O tym wie cały szpital i nikt z tym nic nie robi - powiedział.
Dopytywany przez dziennikarza o to, czy "Dawid Kacprzyk odpowiada za to, że tam umierali ludzie?" - lekarz odparł, że "Tak". Były ordynator Szpitala Południowego twierdzi, że
Dawid Kacprzyk czuł się zupełnie bezkarny
w swoich działaniach ze względu na swoje koneksje polityczne.
- O tym trochę wie cały szpital, ale nikt nic z tym nie robi. [...] Część ludzi funkcjonowała w zmowie milczenia, a część osób boi się konsekwencji takich, jak ja poniosłem. Ja robiłem wszystko, żeby to nie miało miejsca - opowiedział lekarz.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Na wywiad zareagował
prezydent Warszawy
. Rafał Trzaskowski przekazał, że zwróci się do prokuratury.
"Wobec treści wywiadu udzielonego w dniu 23 czerwca 2026 r. przez dra Emilia Jędrzejewskiego w Kanale Zero redaktorowi Krzysztofowi Stanowskiemu dotyczącego rzekomych wydarzeń, które miały mieć miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym z udziałem dra Dawida Kacprzyka w okresie zatrudnienia w tym szpitalu obu wymienionych lekarzy, 
zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie przez prokuraturę stosownych czynności wyjaśniających
" - napisał.
Z kolei poseł
Marcin Józefaciuk
przekazał, że w reakcji na wywiad przesłał do miasta i urzędu wezwanie do zabezpieczenia danych:
Od razu przesłałem zarówno do szpitala, jak i do urzędu miasta
wezwanie do natychmiastowego zabezpieczenia danych
, dokumentacji i nośników informacji. Pisma mają już status 'doręczone'" - napisał.
Sławomir Mentzen
stwierdził, że nie zdziwi go, jeśli wszystko o czym mówi lekarz, było prawdą:
"Wszędzie w naszym państwie jest dziadostwo, nepotyzm, niekompetencja i bałagan. Wszędzie zarządzają politycy zamiast fachowców. Dlatego nic u nas nie działa. Ale nie wszędzie chodzi o zdrowie i życie ludzi" - napisał.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.


Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Dziś na antenie RMF FM Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, zapowiedział, że Jędrzejewski będzie dziś przesłuchiwany w związku z informacjami, które przekazał w Kanale Zero.
- Doktor Emil Jędrzejewski
będzie dzisiaj przesłuchiwany
. Takie informacje dostałem przed wejściem do studia. Chciałbym, żeby jak najszybciej zabezpieczyć wszystkie dowody, które wskaże lekarz - powiedział.
- Od rana jestem na gorącej linii z prokuraturą, więc spotkam się też z panią prokurator, która nadzoruje to śledztwo. Wiem też, że rozpoczęła się w prokuraturze kwerenda. 
To będzie działanie kompleksowe. Nie wolno nam tego lekceważyć.
Sprawa jest zbyt poważna. Oczywiście widziałem te fragmenty tego, co mówił lekarz sygnalista. Z jednej strony mamy świadomość, że pozostaje w sporze poważnym, w sporze ze szpitalem. Zastanawia nas, dlaczego nie mówił o tym wcześniej, ale nie wolno nam tego lekceważyć - dodał.
- Zależy nam na tym, żeby dotrzeć do prawdy.
Nie chodzi o to, żeby tego lekarza w jakiś sposób zastraszać, tylko żeby powiedział jak najwięcej. Natomiast dziwię się, że była zmowa milczenia i dopiero teraz takie rzeczy wychodzą.
Na pewno prokuratura zrobi wszystko, żeby do spodu to wyjaśnić, bo opinia publiczna musi być o tym informowana
- mówił Żurek.

Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.

Warto nadmienić, że
osoba dra Emila Jędrzejewskiego budzi także kontrowersje
.
Gazeta Wyborcza
podaje, że w tle konfliktu sygnalisty z Trzaskowskim mogą znajdować się nieudane plany biznesowe. Lekarz miał chcieć przekonać Trzaskowskiego, by miasto oddało mu nieruchomość pod projekt, który planował zrealizować z Robertem Lewandowskim. Lekarz ma być także powiązany z aferą z dyplomami MBA. Miał on pomagać w dostarczeniu dokumentów Lewandowskiego na uczelnię, z której piłkarz uzyskał dyplom. Medyk ma być również w sporze ze Szpitalem Południowym o 531 tys. zł. Miał być wpisywany na fikcyjne dyżury oraz dopisywać się do zabiegów, które wykonywali inni lekarze. Według Gazety Wyborczej jest on także oficerem Wojska Polskiego, ale w wojsku już nie pracuje, ponieważ został zwolniony z powodu unikania pracy w Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej.
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »

Źródła:

1. https://twitter.com/OficjalneZero/status/2069505682773332012https://twitter.com/OficjalneZero/status/2069505682773332012
2. https://twitter.com/OficjalneZero/status/2069530604283019686https://twitter.com/OficjalneZero/status/2069530604283019686
Pokaż więcej (8)
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA