
fot. East News
W ubiegłym roku warszawski ruch miejski
Miasto jest Nasze
przygotował
petycję skierowaną do marszałka Sejmu
, której celem jest doprowadzenie do wykorzystywania
fotoradarów akustycznych
na polskich ulicach. Są to urządzenia do pomiaru hałasu generowanego przez pojazdy znajdujące się na drodze.
Urządzenie, o którym wspominają aktywiści,
sprawdza poziom natężenia dźwięku
i gdy jego normy zostaną przekroczone, jego zadaniem byłoby wykonanie
zdjęcia lub nagranie filmu
dokumentującego taki incydent. Urządzenie odczytywałoby również
numery rejestracyjne
danego pojazdu, co pozwoliłoby na automatyczne nakładanie mandatów.
Aktywistom udało się zebrać ponad
20 tys. podpisów
obywateli, w związku z czym petycja trafiła do Sejmu. W petycji zwrócono uwagę, że obecny system kontroli praktycznie nie działa, a
służby mają ograniczone możliwości kontrolowania aut
w tym zakresie. Niebawem petycją ma się zająć sejmowa Komisja do Spraw Petycji.
Obecnie art. 51 Kodeksu wykroczeń przewiduje grzywnę nawet do 5 tys. zł za zakłócanie porządku publicznego. Stosowane są jednak sporadycznie. Jeśli chodzi o nielegalnie zmodyfikowane wydechy aut, kierowca może otrzymać mandat w wysokości 500 zł, a policjant ma możliwość zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Problem polega jednak na tym, że
wykrycie takich naruszeń nie jest łatwe.
Jest to jednak utrudnione ze względu na ograniczone narzędzia kontroli pojazdów.
Autorzy petycji zwracają uwagę, że najbardziej zaawansowane testy fotoradarów akustycznych prowadzone są we Francji, gdzie rozwijany jest system Hydre wykorzystujący technologię Meduse oraz automatyczny odczyt tablic rejestracyjnych. Podobne ma to wyglądać także w Berlinie, Brukseli, Barcelonie, Genewie i Bazylei. W USA systemy takie działają już w Nowym Jorku i Los Angeles.
Co istotne niezależnie od prac Sejmu
Komisja Europejska
przygotowuje projekt regulacji, który zakłada obowiązkowe
kontrole co najmniej 30 proc. floty pojazdów każdego roku pod kątem emisji spalin i hałasu.
Samochody przekraczające dopuszczalne normy byłyby kierowane na dodatkowe badania techniczne.