
fot. East News
Wczoraj
papież Leon XIV
w rozważaniach przed południową modlitwą Anioł Pański mówił o potrzebie pełnego zaangażowania w relację miłości z Chrystusem. Stwierdził, że
by miłość mogła dawać pozytywne efekty, potrzebne są trzy rzecz
y:
- Aby miłość mogła przynosić owoc, potrzebuje przynajmniej trzech rzeczy:
oderwania, utraty i przyjmowania
- powiedział.
W tym kontekście nawiązał do
nadopiekuńczych rodziców
, którzy bardzo często nie chcą wypuścić swoich dorosłych już dzieci z domu:
- Życie małżeńskie można przeżywać w pełni,
tylko jeżeli opuści się dom rodziców, żeby się zaangażować w relację małżeńską
. Pomyślmy także o wzrastaniu dzieci; pomaga się im realizować siebie i być szczęśliwymi, jeżeli uczy się je stanąć na własnych nogach i dokonywać własnych wyborów - podkreślił Leon XIV.
- W tym sensie miłość jest również stratą. Trudno jest nam to zrozumieć, zwłaszcza w świecie, w którym strata wydaje się słabością i ulega się obsesji na punkcie posiadania - zaznaczył.
W dalszej części swoich rozważań duchowny odniósł się do
mieszkańców Wenezueli
, którzy w ostatnich dniach mierzą się ze skutkami trzęsienia ziemi:
- Pragnę wyrazić moją bliskość z wenezuelskimi siostrami i braćmi, dotkniętymi niedawnym trzęsieniem ziemi, które spowodowało liczne ofiary śmiertelne i rannych, a także ogromne straty materialne - mowił.
- Modląc się do Pana o wieczny odpoczynek dla zmarłych. Ponawiam moją duchową bliskość z ich rodzinami, z poszkodowanymi oraz ze wszystkimi, których dotknęła ta tragedia. Jednocześnie wyrażam moją wdzięczność i wsparcie dla wszystkich, którzy z ofiarnością pracują przy poszukiwaniach i niesieniu pomocy - dodał Leon XIV.