zapowiedział, że jeśli jego partia przejmie władzę,
doprowadzi do ekstradycji Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.
Polityk, którego partia wyraźnie prowadzi w sondażach, dodał, że zapewne polecą oni "do Moskwy lub Mińska".
Obecny europoseł i lider opozycyjnej partii Tisza został zapytany o sprawę polskich polityków podczas konferencji prasowej.
- Jeśli wciąż tu będą, gdy Tisza będzie powoływać rząd,
doprowadzimy do ich ekstradycji pierwszego dnia
- zapowiedział.
-
Myślę, że udadzą się do Mińska lub Moskwy.
W tym samolocie może znajdować się ktoś jeszcze - zapowiedział, co zostało odebrane przez media jako groźba wobec Viktora Orbana.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Tisza od dłuższego czasu utrzymuje
stabilną przewagę w sondażach nad partią Orbana,
a według najnowszych badań wynosi ona około 12 punktów procentowych. Fidesz, który rządzi od 2010 roku, ma problemy z odbudowaniem poparcia, na co wpływa m.in. stagnacja gospodarcza.
Więcej o wyborach na Węgrzech pisaliśmy tutaj:
W piątek, przy okazji konferencji bezpieczeństwa w Monachium,
Peter Magyar spotkał się z Donaldem Tuskiem.
"Niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt. Dziś Budapeszt chce być jak Warszawa"
- napisał polski premier na X, publikując wspólne zdjęcie z liderem Tiszy. Nawiązał tym samym do słynnych słów Jarosława Kaczyńskiego z 2011 roku, który po przegranych wyborach mówił, że "kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt". Odwoływał się wówczas do tego, że rok wcześniej na Węgrzech Viktor Orban przejął władzę po wielu latach rządów lewicy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
- Pod rządami Tiszy nasz kraj nie będzie przyjmował międzynarodowych przestępców politycznych. Będziemy współpracować z Polską w dziedzinach gospodarki, energetyki, obronności, transportu, edukacji i kultury - powiedział natomiast Magyar po spotkaniu z Tuskiem.
"Odbyliśmy w Monachium przyjacielską rozmowę z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Zgodziliśmy się, że zarówno Węgry, jak i Polska powinny zrobić wszystko, aby jak najszybciej doprowadzić do zawarcia porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą. Ustaliliśmy również, że bezpośrednio po zmianie rządu o
dbudujemy relacje polityczne, gospodarcze i kulturalne między naszymi krajami
oraz nadamy nową dynamikę współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej" - napisał na X.
Dodał również, że zaprosił Donalda Tuska do Budapesztu na obchody 70. rocznicy Rewolucji 1956 roku oraz zapowiedział, że jego
pierwszą wizytą zagraniczną po zaprzysiężeniu rządu Tiszy będzie podróż do Warszawy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wpis węgierskiego polityka
skomentował wówczas Zbigniew Ziobro.
"
Czy powiedziałeś Węgrom całą prawdę?
Czy powiedziałeś im, że dziś - dzięki polityce Viktora Orbana - ceny energii na Węgrzech są trzykrotnie niższe niż w Polsce rządzonej przez Tuska? Czy opisałeś, jak naprawdę wygląda Polska po dwóch latach jego rządów? Że przed wyborami obiecywał niższe ceny energii, a teraz one gwałtownie rosną? Że przysięgał natychmiastowe obniżki podatków, a dziś je podnosi? Że polscy przedsiębiorcy toną w fali bankructw? Że za rządów Tuska bezrobocie wśród młodych w Polsce rośnie niemal najszybciej w Europie? Czy powiedziałeś im, jak gorzko rozczarowani są dziś ci, którzy uwierzyli w jego wyborcze obietnice?" - napisał.
"Łatwo jest podróżować po Europie, spotykać się z przyjaciółmi z Europejskiej Partii Ludowej, uśmiechać się do kamer i zbierać oklaski. Znacznie trudniej później spojrzeć własnym obywatelom w oczy, gdy rachunki gwałtownie rosną, podatki idą w górę, a wszystkie te lśniące obietnice okazują się jedynie pustymi hasłami. Czy naprawdę chcesz iść tą samą drogą? Bo
to oznacza karmienie Węgrów tymi samymi pięknymi bajkami
, podczas gdy
w rzeczywistości chodzi tylko o wykonywanie poleceń Brukseli
".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
On sam twierdzi, że jest ofiarą represji politycznych.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.