W niedzielę w TV Republika doszło do ostrej wymiany słów pomiędzy
Jackiem Kurskim
a członkiem stowarzyszenia Rozwój Plus, posłem Robertem Gontarzem. Politycy dyskutowali na temat
rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości
.
Kurski stwierdził, że
Morawiecki ma kłopoty z prawem
i zawsze był w jakiś sposób związany z politycznymi rywalami PiS, dlatego też teraz
na zlecenie Donalda Tuska próbuje rozbić PiS
:
- Morawiecki zawsze był człowiekiem establishmentu. Do czasu przyjścia na gotowe do PiS, był zawsze człowiekiem drugiej strony. Dziś Morawiecki ma problemy z prawem i z zarzutami i dlatego na zlecenie Tuska próbuje rozbić Prawo i Sprawiedliwość - powiedział Kurski.
- Tuskowi nie udało się rozwalić PiS zabraniem subwencji, aresztowanie naszych działaczy, wsadzaniem ich do więzienia, fałszywymi oskarżeniami - przekonywał.
Stwierdził, że członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus są kolaborantami Tuska:
- Dzieje się to, co przewidziałem w tekście napisanym w listopadzie i w grudniu zeszłego roku. Mamy stawkę Tuska na wyłonienie grupy kolaborantów w ramach PiS, którzy wyjdą albo zostaną wyrzuceni, albo utworzą jakąś separatystyczną grupę, żeby się tylko z nią dogadać - mówił o stowarzyszeniu Rozwój Plus były szef TVP.
Później stwierdził, że
"Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Na słowa te zareagował Mateusz Morawiecki i stwierdził, że nie jest nimi zdziwiony i przekonywał, że nie mają one nic wspólnego z prawdą:
Wypowiedź Jacka Kurskiego wywołała
spore kontrowersje także w szeregach PiS
. Wczoraj wieczorem rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że "sprawa pana Jacka Kurskiego związana z jego telewizyjnym występem została
skierowana do partyjnej Komisji Etyki
". Oprócz tego przekazał, że Kurski otrzymał "zakaz wystąpień medialnych".
"Sprawa p. Jacka Kurskiego związana z jego telewizyjnym występem została skierowana do partyjnej Komisji Etyki; p. Jacek Kurski otrzymał
zakaz wystąpień medialnych
" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Decyzja ta miała zapaść na posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, który odbywał się wczoraj. Podczas niego zapadła też decyzja w sprawie
polityków, którzy nie podpisali "lojalek
", których wymagał prezes PiS. Na liście znalazły się
44 nazwiska
. Wśród nich są także politycy niezwiązani ze stowarzyszeniem byłego premiera Mateusza Morawieckiego. W mediach mówiło się, że podczas posiedzenia politycy Ci zostaną wykluczeni z partii. Tak się nie stało. Jak przekazał Rafał Bochenek kolejnym krokiem, zgodnie ze statutem partii, jest
skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego PiS
:
- Na tym właściwie rola komitetu politycznego w tym momencie się kończy - powiedział w trakcie konferencji prasowej przed siedzibą PiS przy Nowogrodzkiej.
Polityk dodał, że decyzja w tej sprawie może zapaść w ciągu kilkunastu dni i każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie. Dziennikarze dopytywali także o konsekwencje, które mogą spotkać polityków:
- To może być nagana, to może być także wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości. To może być również skierowanie sprawy do dyscyplinarnego sądu koleżeńskiego Natomiast, wszyscy doskonale wiemy, jakie decyzje poszczególni parlamentarzyści właściwie już w tej chwili podjęli - mówił Bochenek.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.