
Fot. Unsplash
Rząd Singapuru zapowiedział kolejne
podwyżki pensji polityków
, które mają sprawić, że najzdolniejsi singapurczycy będą wybierali pracę na rzecz państwa. Krok ten jest krytykowany przez część obywateli.
Obecny premier Singapuru
, Lawrence Wong
, już teraz jest
najlepiej zarabiającym przywódcą
politycznym na świecie. Po planowanej podwyżce będzie zarabiał około
2,8 miliona dolarów
rocznie. Dla porównania,
Donald Trump
jako prezydent USA otrzymuje około 400 tysięcy dolarów na rok, a premier Wielkiej Brytanii,
Andy Burnham
, 230 tysięcy. Wong zapowiedział, że przez najbliższe pięć lat będzie przekazywał całą kwotę swojej podwyżki (ponad 1,7 miliona dolarów)
na cele charytatywne
.
To kolejny raz, kiedy singapurski rząd decyduje się na podwyżkę pensji ministrów, którzy będą teraz zarabiać
około 870 tysięcy dolarów
na rok, podczas gdy
średnie zarobki
w kraju wynoszą nieco ponad 4,5 tysiąca dolarów. Poprzednim razem władze argumentowały, że podniesienie ministerialnych pensji będzie
zapobiegać korupcji
(Singapur rzeczywiście zajmuje obecnie 3 miejsce we Wskaźniku percepcji korupcji organizacji Transparency International). Teraz argumentem za podniesieniem pensji polityków jest
chęć przyciągnięcia najzdolniejszych obywateli
do pracy w sektorze publicznym.
W Singapurze od 1959 roku rządzi
centroprawicowa Partia Akcji Ludowej
, która regularnie wygrywa demokratyczne wybory i zdobywa ponad 2/3 miejsc w 101-osobowym parlamencie.