
Fot. East News
Z sondażu IBRIS, przeprowadzonego dla
Rzeczpospolitej
, wynika, że n
iemal 58% Polaków uważa, że tymczasowy podatek na obronność nie powinien zostać wprowadzony
. Zdecydowana w tej kwestii była ponad jedna czwarta ankietowanych (27,4%), a odpowiedzi "raczej nie" udzieliło 30,4% respondentów. Za wprowadzeniem takiego podatku opowiedziało się za to ok.
32% badanych
(24,2% na "raczej tak" i 8,2% na "zdecydowanie tak").
Ankietowanym zadano pytanie "
Czy w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji i wyższymi wydatkami na obronność
powinien zostać wprowadzony tymczasowy podatek na sfinansowanie modernizacji polskiej armii?". Autorzy badania rozróżnili respondentów także pod kątem ich poglądów politycznych. Okazuje się, że
przeciwni takiemu rozwiązaniu są przede wszystkim wyborcy partii opozycyjnych
- łącznie 68% z nich udzieliło odpowiedzi na "nie".
Jedynie 3,2% tej grupy udzieliło odpowiedzi "zdecydowanie tak".
Wśród wyborców koalicji rządzącej wyniki rozkładają się bardziej równomiernie, jest tam też więcej zwolenników -
50,1% zgadza się na wprowadzenie dodatkowego podatku
na modernizację armii. Jak podaje
Rzeczpospolita
, różnice ze względu na miejsce zamieszkania, płeć czy wykształcenie nie są znaczące, jednak autorzy badania zauważyli, że
kobiety są nieco bardziej sceptyczne niż mężczyźni
.
Większe różnice występują w zależności od wieku respondentów. Przeciwnicy znacząco dominują w grupach wiekowych 40-49 lat (aż
86,6% odpowiedzi na "nie"
) oraz 30-39 lat (77,3% odpowiedzi na "nie"). Z kolei w grupie 50-59 lat już
48% osób udzieliło odpowiedzi na "tak"
, a wśród najmłodszych respondentów, w grupie 18-29 lat, zdania są podzielone: 39,8% z nich jest na "tak", a 36,9% na "nie".
Jak komentują eksperci cytowani przez
Rzeczpospolitą
, świadomość podatkowa w Polsce nie jest wysoka:
- Mamy do czynienia z nadzwyczajnym wysiłkiem zbrojeniowym, który trwa już od 2-3 lat i będzie kontynuowany. Wyniki badania pokazują jednak, że
społeczeństwo nie do końca ma wiedzę, w jakim stanie jest polska armia, na co konieczne są dodatkowe środki i jak kosztownym procesem jest jej modernizacja
- komentuje Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej. - Skoro 58% nie chce tymczasowego podatku, to brakuje również świadomości, że ta nadzwyczajna sytuacja wojenna, w jakiej się znajdujemy, wymaga znalezienia dodatkowych źródeł finansowania innych niż dług publiczny.
Zgodnie z planem, w 2026 roku na obronność ma być przeznaczone
4,8% PKB, czyli 200 mld zł
. Jak porównuje
Rzeczpospolita
, w 2022 roku przeznaczano na ten cel dwukrotnie mniejszą część PKB - 2,4% - co przeliczało się na 74 mld zł. Pieniądze te pochodzą m.in. z budżetu państwa, które jednak mierzy się z
rosnącym długiem publicznym
. Zadłużenie Polski do końca tego roku ma wzrosnąć o ok. 400 mld zł, a deficyt sektora finansów publicznych to obecnie ponad 6% PKB.
- Kluczowe jest zwrócenie uwagi na samą ideę, że przy obecnych ekstraordynaryjnych wydatkach, które obciążać będą finanse publiczne nawet przez dekadę,
potrzebujemy stabilnego źródła ich finansowania
. I takich rozwiązań, które będą zmniejszać inne wydatki publiczne - podsumowuje Kotecki.