. Okazało się, że polecieli tam wczoraj, choć wiadomo był już, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest bardzo napięta. Jak wytłumaczyli się na Instastories, nie wiedzieli o tym, bo nie śledzą mediów.
, znanej z luksusowych hoteli. W okolicy hotelu Fairmont The Palm pojawiły się kłęby dymu i ognia, z oświadczenia służb wynika, że cztery osoby zostały ranne, zapewniono też, że sytuacja znajduje się pod kontrolą.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Z relacji mediów wynika, że w wielu miejscach słychać było jednak wybuchy, na niebie widać natomiast było momenty przechwytywania pocisków przez systemy obrony powietrznej. Do incydentów doszło też na dubajskim lotnisku.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W Dubaju przebywa aktualnie kilku polskich influencerów, którzy potwierdzili w mediach społecznościowych, że są bezpieczni. Wśród nich są youtuberzy
Do Dubaju polecieli w sobotę, czyli w dzień ataków, bo - jak przyznali na Instagramie -
nie śledzą mediów
.
- Totalnie nie wiedzieliśmy.
Nie śledzimy mediów, szczególnie w ostatnim okresie, który był dla nas dość intensywny.
Nasz TikTok to są głównie ogłoszenia ciąż. Tak, dokładnie, więc totalnie nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Tak byśmy nie przylatywali tutaj, gdybyśmy wiedzieli, że sytuacja jest tak napięta - powiedzieli w relacji na Instagramie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wczoraj youtuber przyznał, że
widzieli wybuchy i odłamki, które leciały z nieba.
- Chowamy się po prostu w niskich budynkach z możliwie jak najmniejszą ilością przeszkleń i też zalecamy to robić. (…) Ludzie normalnie spokojnie sobie funkcjonują, nie ma żadnych alertów, nie ma żadnych alarmów, po prostu spadły odłamki, akurat jak byliśmy na Marinie - mówił, zachęcając jednak swoich obserwatorów, aby sprawdzali wiarygodne źródła informacji i uważali na fake newsy.
- Trzeba czekać na info, nie możemy nic więcej tak naprawdę zrobić, jedyne co, no to nie wchodzić na wysokie budynki, nie chodzić po dworze, w otwartej przestrzeni i przede wszystkim nie panikować.
Po prostu musimy być ostrożni i czekać.
(….) Ani Dubaj, ani Zjednoczone Emiraty Arabskie nie są częścią konfliktu, tylko Stany Zjednoczone.
Dziś rano Jawor przekazał, że
w nocy otrzymali alerty na telefon i czekają w hotelu
, jednocześnie szukając sposobu, aby wyjechać z Dubaju. Później poinformował, że
będą próbowali drogą lądową dostać się do Omanu,
aby stamtąd wylecieć do Polski.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych
ostrzega przed podróżami do
Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Palestyny.
"Osobom, które nie opuściły regionu i nadal przebywają na miejscu, zalecamy bezwzględne stosowanie się do poleceń lokalnych służb bezpieczeństwa oraz stałe monitorowanie komunikatów polskich placówek. Przypominamy też o rejestracji w systemie Odyseusz" - przekazał rzecznik MSZ.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.