
fot. East News / Politico
Państwa Unii Europejskiej wyraziły dziś
zgodę na zawarcie umowy handlowej z tzw. Mercosurem
czyli blokiem krajów Ameryki Południowej. Przeciwko głosowały
Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria,
to jednak nie wystarczyło, aby zablokować kontrowersyjne porozumienie. Przyjęto natomiast klauzulę ochronną, o którą zabiegał m.in. polski rząd.
Porozumienie handlowe między UE a krajami Mercosur (Wspólnym Rynkiem Południa), w skład którego wchodzą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj, ma stworzyć
największą na świecie strefę wolnego handlu,
obejmującą około 700 milionów ludzi. Negocjacje w jej sprawie trwały od 25 lat. Z perspektywy Brukseli umowa ta jest ważnym geopolitycznym sukcesem w świetle rosnącego udziału Chin w handlu i wpływów w Ameryce Łacińskiej.
Umowa od początku budzi
kontrowersje i obawy rolników,
którzy w ostatnich tygodniach zintensyfikowali protesty przeciwko przyjęciu umowy. Kolejne odbyły się również dziś w Warszawie.
Dziś w Brukseli podczas posiedzenia ambasadorów państw członkowskich odbyło się
głosowanie
, w wyniku którego większością kwalifikowaną wyrażono zgodę na przyjęcie umowy. Przeciwko głosowały Polska, Francja, Austria, Węgry i Irlandia, to jednak nie wystarczyło do zablokowania porozumienia.
Od głosu wstrzymała się natomiast Belgia
.
Włochy
, które wcześniej wahały się co do swojej decyzji, zagłosowały za przyjęciem umowy po tym, jak otrzymały zapewnienie od KE o wsparciu dla rolników w kolejnym budżecie.
Po głosowaniu uruchomiono pisemną
procedurę
, w ramach której państwa członkowskie do godziny 17 muszą potwierdzić jego wynik. Umowę będzie również musiał zatwierdzić Parlament Europejski, nie będzie mógł jednak składać już żadnych poprawek. Jak informuje Politico, dzisiejsza decyzja ambasadorów oznacza, że prawdopodobnie
w przyszłym tygodniu Ursula von der Leyen poleci do Paragwaju, aby oficjalnie podpisać umowę.
Państwa UE przyjęły również
klauzulę ochronną,
o którą zabiegał m.in. polski rząd. Zastosowano przy tym bardziej restrykcyjną wersję mechanizmu, która zakłada, że będzie on uruchamiany, gdy ceny "wrażliwych" produktów takich jak mięso czy nabiał spadnie w UE o 5%.
Zgoda na zawarcie umowy już wywołuje wiele komentarzy wśród polskich polityków.
"Polski rząd zagłosował przeciwko i to niestety jedyne, co można dobrego powiedzieć o postawie premiera Tuska w tej sprawie. Przez długie miesiące oglądaliśmy kolejne pokazy rządowej hipokryzji - z jednej strony głośne opowiadanie się przeciwko porozumieniu w polskich mediach, a z drugiej strony kompletną bierność na arenie międzynarodowej i zerową zdolność wpływania na stanowisko nawet formacji należących wraz z KO i PSL do tej samej grupy EPP w europarlamencie. Nie dajmy sobie mydlić oczu. Donald Tusk ponosi pełną odpowiedzialność za wejście w życie porozumienia z Mercosur i wszystkie szkody, jakie zostaną w jej efekcie wyrządzone polskim rolnikom i polskim konsumentom" - napisał
Krzysztof Bosak.
Władysław Kosiniak-Kamysz
napisał natomiast, że sprawa nie jest zamnięta, a w przygotowaniu jest zaskarżenie umowy do Trybunału Sprawiedliwości UE.